Błaszczak: Jestem zażenowany wywiadem Olbrychskiego

Jestem zażenowany tym wywiadem. Myślę, że w tym przypadku aktor wyszedł ze swojej roli - mówił w Radiu ZET Mariusz Błaszczak, przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa Sprawiedliwości. Aktor mówił w nim m.in., że Kaczyńscy w dzieciństwie byli bici przez kolegów.

- Daniel Olbrychski jest wybitnym aktorem, ale to nie znaczy że ma coś ciekawego do powiedzenia również w innych sprawach - dodał.

Chodzi o sobotni wywiad Daniela Olbrychskiego dla "Rzeczpospolitej", w którym aktor zapowiada, że będzie głosował na PO, bo ma zaufanie do tej partii, a "nie można dopuścić, żeby Polacy oddali władzę PiS".

Odnosi się też do osób Jarosława i Lecha Kaczyńskich. - Ja nawet nie mogę powiedzieć, że nie lubię Jarosława Kaczyńskiego - mówił Olbrychski. - Przecież lubiłem jego brata, jego bratową. Natomiast w polityce mam zaufanie i uznanie do takich ludzi, jak: Tadeusz Mazowiecki, Jan Krzysztof Bielecki czy Hanna Suchocka, a z pewnością nie mam go do Kaczyńskiego, Leppera, Giertycha czy Macierewicza - podkreśla.

Pytany przez skąd "tak świetnie zna Kaczyńskiego" odpowiada: - Przez osoby trzecie znam go od dzieciństwa, bo znam ludzi, którzy z braćmi Kaczyńskimi brali udział przy kręceniu "O dwóch takich, co ukradli księżyc". (...) Patrząc na nich jak aktor starający się zrozumieć postać, którą zagra, widzę, że musieli być bici przez kolegów z klasy. Kolega z produkcji "O dwóch takich" opowiadał, że Kaczyńscy płakali wniebogłosy, że muszą wracać do szkoły, a tam to ich będą bili jeszcze bardziej niż wcześniej.(...) Byli bici. Może niesłusznie, może prowokowali ludzi do agresji - ocenia.

Którego polityka Olbrychski chciałby bić po mordzie?

DOSTĘP PREMIUM