Łatwiej kupisz broń. Policjanci się niepokoją

Parlament uchwalił, a prezydent podpisał zmiany w ustawie o broni, o które środowisko strzeleckie walczyło od lat. Dzięki nim łatwiej będzie otrzymać zezwolenie na pistolet czy karabin. Policję niepokoi część przepisów - pisze tygodnik ?Polityka?.

Policja będzie musiała wydać pozwolenie, jeśli osoba składająca wniosek przedstawi ważną przyczynę, dla której stara się o broń i jeśli nie będzie przy tym stanowiła zagrożenia dla siebie i "porządku publicznego" (nie może być też karana za przestępstwo karne lub skarbowe, w tym także jazdę po pijanemu) - pisze "Polityka".

Jakie są te "ważne powody"?

To między innymi "stałe, realne i ponadprzeciętne zagrożenie życia, zdrowia lub mienia". Policjanci będą wydawali zgody na posiadanie broni członkom klubów sportowych, w których można trenować strzelectwo, stowarzyszeń zajmujących się kolekcjonowaniem broni oraz - co jest zupełną nowością - członkom grup rekonstrukcyjnych (czyli np. odgrywającym role partyzantów albo dzielnych powstańców przy każdej większej rocznicy państwowej).

Ze spadku, darowizny, albo jako wyróżnienie

Sporo kontrowersji budzi przepis, mówiący o tym, że zezwolenie będzie otrzymywał każdy, kto otrzymał broń w drodze spadku, darowizny lub jako wyróżnienie. Ten przepis nie podoba się policji. O ile kwestie spadku nie wywołują większych emocji - bo dzięki temu broń będą mogli posiadać na przykład ci, którzy otrzymali ją jako rodzinną pamiątkę - to już przekazywanie broni w drodze darowizny i wyróżnień niektórzy uważają za prostą drogę do nadużyć.

Broń, na którą potrzebne jest zezwolenie, będzie można kupować także przez internet.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM