Odwołają Klicha? "Ma odpowiedzialność polityczną", "to premier decyduje"

W piątek w Sejmie odbędzie się głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra obrony narodowej Bogdana Klicha. - Stały się w tej sferze działalności państwowej rzeczy, które powodują odpowiedzialność polityczną ministra obrony narodowej - skomentował Ryszard Kalisz.

Bogdanowi Klichowi zarzucono m.in. współodpowiedzialność za katastrofę smoleńską i decyzje, które przeciążyły budżet MON. Jutro po południu w Sejmie odbędzie się głosowanie nad wnioskiem o wotum nieufności wobec ministra obrony narodowej.

- Jeżeli w jakiejś sferze administracji rządowej nie dzieje się dobrze, bądź opinia publiczna ma wrażenie, że nie dzieje się dobrze, to wtedy, niezależnie czy czuje się winny, czy nie czuje się winny, minister konstytucyjny powinien odejść - skomentował w Radiu ZET poseł SLD Ryszard Kalisz. I argumentował: - Zdarzyły się dwa wypadki samolotowe - CASY i 10 kwietnia, w wojsku widać wyraźnie, że nie dzieje się dobrze. Stały się w tej sferze działalności państwowej rzeczy, które powodują odpowiedzialność polityczną ministra obrony narodowej.

Kalisz podkreślił, że jego zdaniem to nie jest kwestia honoru ministra, lecz formuły funkcjonowania demokracji w Polsce, że po takich wydarzeniach urzędnik podaje się do dymisji.

Decyzja należy do premiera

Wczoraj nad opinią w sprawie wniosku o wotum nieufności wobec Klicha obradowała komisja obrony. Za pozytywną rekomendacją głosowało 10 posłów, 16 było przeciw.

W obronie Klicha stanął też rano w RMF FM Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości. - O tym, czy którykolwiek z ministrów dalej jest członkiem gabinetu decyduje premier - mówił. - Ci, którzy każdego dnia oceniają pracę ministra, czyli posłowie z komisji obrony narodowej, stwierdzili, że minister powinien zostać. A ja też przypomnę taką zasadę, która obowiązuje w świecie parlamentarnym, w każdym miejscu na świecie, czyli: o pracy ministra decyduje premier, a nie decyduje opozycja.

PO i PSL obronią Klicha . Schetyna zapowiada, że nie będzie rozłamu w koalicji >>

DOSTĘP PREMIUM