Kaczyński: PJN jest jak koń. Kluzik-Rostkowska: Myślałam o Wielkiej Pardubickiej

Joanna Kluzik-Rostkowska poczuła się urażona porównaniem jej ugrupowania do konia. Tak mówił o PJN Jarosław Kaczyński. - Czytając te słowa, pomyślałam o słynnej gonitwie Wielkiej Pardubickiej - zwierza się ?Super Expressowi? szefowa PJN. I zapewnia, że jej ugrupowanie do Sejmu wejdzie.

Poszło o wywiad prezesa PiS dla tygodnika "Uważam Rze" . - O PJN nie będę się wypowiadał. Jaki jest koń, każdy widzi. Koniom trudno przekroczyć próg (wyborczy - red.) - mówił prezes PiS.

- Czytając te słowa, pomyślałam o słynnej gonitwie Wielkiej Pardubickiej. Porównując nas do konia, Jarosław Kaczyński nie wie, co mówi. Gdyby wiedział, co robią konie podczas tej gonitwy - jak pokonują przeszkody, często robiąc to w skrajnie trudnych warunkach - to nie mówiłby, że koń nie potrafi przekroczyć progu. My próg wyborczy na pewno przekroczymy - mówi "SE" Kluzik-Rostkowska . Według szefowej PJN, prezes PiS nie stosuje się do deklaracji łódzkiej z ub. roku. Deklaracja autorstwa Prawa i Sprawiedliwości miała wykluczać język nienawiści i szyderstwa w polityce. - Sam prezes PiS się pod nią podpisał i miał odejść od agresji oraz obraźliwego języka. Teraz widać jak na dłoni, że nie stosuje się do deklaracji - mówi Kluzik-Rostkowska.

DOSTĘP PREMIUM