Nie będzie publicznego wysłuchania w sprawie OFE? "To strata czasu"

- Nie zgodzimy się na wysłuchanie publiczne w sprawie OFE - mówi reporterowi TOK FM wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski. Kluby Prawo i Sprawiedliwość i Polska Jest Najważniejsza zapowiedziały, że złożą wniosek o publiczną debatę na temat zmian w Otwartych Funduszach Emerytalnych z udziałem osób bezpośrednio nią zainteresowanych. Wysłuchanie mogłoby się odbyć po pierwszym czytaniu projektu, czyli po 16 marca.

- Na pewno na to się nie zgodzimy, bo to gra na czas i niczemu nie służy. Ma wyłącznie na celu propagandówkę, którą urządzają ci panowie. Niech sobie to robią na własnych konferencjach, nie widzę powodu, by angażować w to parlament - uważa Stefan Niesiołowski, wicemarszałek Sejmu. Dodał, że każdy miesiąc zwłoki w sprawie zmian w OFE to około miliarda złotych strat dla państwa.

- Ta pogarda dla obywateli, dla publicznych pieniędzy, polega właśnie na tym, że te pieniądze się tak lekko wydaje - to robi PiS. Dlatego, że to nie są ich nie pieniądze, tylko pieniądze Polaków. Myślę, że dłużej czekać już nie warto - mówi Niesiołowski. Polityk PO dodaje, że dyskusja na ten temat trwa już około roku: - I przypomnę, że wybitny lider PiS, największy mąż stanu, powiedział, że ta dyskusja jest pozorna, niepotrzebna i jest jej przeciwny, więc niech się na coś zdecyduje.

Publiczne wysłuchanie to dopuszczenie do głosu obywateli, którzy uważają, że będą dotknięci proponowanymi przepisami prawa lub uważają, że ich głos podniesie poziom debaty. Wysłuchanie jest jawne, po uprzednim zgłoszeniu zainteresowane osoby i organizacje mają na nie swobodny wstęp.

We wtorek rząd przyjął projekt nowelizacji ustaw dotyczących zabezpieczenia emerytalnego. Zgodnie z nim składka przekazywana z ZUS do OFE zostanie zmniejszona z 7,3 proc. do 2,3 proc., a potem będzie stopniowo wzrastać, by w 2017 r. osiągnąć 3,5 proc. Pieniądze, które zamiast trafić do OFE, pozostaną w ZUS, pójdą na specjalne indywidualne subkonta. Zasady dziedziczenia pieniędzy na subkontach w ZUS będą takie same, jak w OFE. Według premiera Donalda Tuska rozwiązania te zmniejszają potrzeby pożyczkowe Polski do 2020 r. o ok. 190 mld zł.

DOSTĘP PREMIUM