"Chcemy się bardziej otworzyć na imigrantów"

- Większe otwarcie, większe zaufanie i większa pomoc dla tych, którzy chcą żyć z nami w Polsce - Jerzy Miller wymieniał założenia nowej ustawy o cudzoziemcach. Szef MSWiA zapewniał w Poranku Radia TOK FM, że polska polityka migracyjna będzie bardziej otwarta.

- Czy Polska ma w ogóle jakąś politykę migracyjną? - pytała Janina Paradowska. - Chcemy się bardzie otworzyć na osoby przybywające do naszego kraju spoza, dlatego że Polska jest krajem, który chce być gotowy na przyjęcie tych, którzy nam pomagają w rozwoju Polski, a nie łamią prawa - odpowiadał Jerzy Miller. - Jeśli stawiamy bardzo surowe wymagania dla każdego, kto do nas przyjeżdża, to wiele osób przebywa w Polsce nielegalnie - mówił minister Miller. - Jeśli ktoś nie narusza polskiego prawa, jeśli pracuje, to nie ma powodu żeby traktować go jak intruza. Należy zapytać się czy nie będzie chciał studiować na polskiej uczelni, czy nie będzie chciał pracować w zawodach tzw. sezonowych, jak rolnictwo i turystyka, czy nie chce odbudowywać naszych domów po powodzi - podkreślał szef MSWiA. I dodał: - Przecież mieliśmy już problem nie z brakiem pieniędzy, a z brakiem wykonawców.

Na co w praktyce przełożą się te zapewnienia? - Chcemy zapraszać tych, którzy mają kwalifikacje dla nas interesujące oraz nie przeszkadzać tym, którzy chcą u nas przebywać i utrzymywać się z własnej pracy, a nie będą łamać polskiego prawa - zapewniał Jerzy Miller. - Złamanie prawa musi się wiązać z wydaleniem.

- Przygotowaliśmy założenia do nowej ustawy o cudzoziemcach i ta ustawa ma radykalnie tę sytuację zmienić - mówił minister Miller. - Ustawa jest już w trakcie uzgodnień międzyresortowych, więc mam nadzieję, że już w kwietniu przejdzie przez radę ministrów.

"Prawo z zupełnie innej epoki, musi ulec uproszczeniu"

Dzisiaj polskie prawo wygląda tak, że jeśli ktoś 45 dni wcześniej nie złoży odpowiedniego dokumentu, spóźni się chociaż o jeden dzień, to podlega deportacji, a w oczekiwaniu na deportację przebywa w skandalicznych warunkach. - Ja nie jestem w stanie zebrać tych dokumentów, nie wyobrażam sobie jak może to zebrać ktoś kto słabo zna język polski - oburzała się Janina Paradowska. - Wielu by złożyło w zadanym czasie, tylko się boi, dlatego, że znajomość polskiego prawa wśród cudzoziemców jest żenująco niska. Ale to prawo nawet dla nas jest zbyt skomplikowane - przyznał minister Miller. - Ono ma ulec przeglądowi i uproszczeniu, bo to jest prawo z zupełnie innej epoki. Druga kwestia to jest pomoc dla tych, którzy u nas przebywają i to pomoc świadczona w ich ojczystym języku. I dobrze by było, żeby ta pomoc była świadczona przez osoby, do których mają więcej zaufania niż do urzędników, bo urzędników często po prostu się boją - mówił poranny gość TOK FM.

"Ośrodki dla uchodźców nie są naszą dumą"

Czy jest szansa, żeby poprawiły się warunki aresztów deportacyjnych? - Ośrodki dla uchodźców to nie jest nasza duma, oczywiście możemy powiedzieć, że w Grecji jest jeszcze trudniej, ale poprawiamy te warunki - przyznał Jerzy Miller. - Nie chcemy, żeby to było miejsce, gdzie ktoś kto się stara o status azylanta, przebywał dłużej niż niezbędne procedury tego wymagają - zapewniał szef MSWiA. I tłumaczył: - Pamiętajmy, że ktoś kto chce udowodnić, że grozi mu niebezpieczeństwo w jego kraju, stawia nas w sytuacji kiedy musimy sprawdzić jakie naprawdę warunki panują w jego kraju. To nie jest procedura, którą da się załatwić w kilka dni - mówił Jerzy Miller w Poranku TOK FM.

DOSTĘP PREMIUM