Jędruch nie wraca do aresztu i nie straci 3 mln zł. "Czuję się biznesowo związany z Gwineą"

Józef Jędruch, szef konsorcjum Colloseum, nie trafi do aresztu i nie straci 3 milionów złotych kaucji - taką decyzję podjął Sąd Okręgowy w Katowicach. Został natomiast zatrzymany jego paszport dyplomatyczny Republiki Gwinei.

Oskarżony o wyłudzenie ponad 300 mln zł z państwowych firm branży energetycznej biznesmen miał zakaz opuszczania kraju. Został zatrzymany w Austrii, posługiwał się dokumentami dyplomatycznymi i prawem jazdy afrykańskiego państwa. Jędruch tłumaczył, że musiał wyjechać, bo jego żona uległa wypadkowi. Sąd wziął jednak pod uwagę, że stawia się na rozprawy.

"Mam świadomość, że złamałem prawo"

-Mam świadomość, że złamałem prawo. Natomiast tutaj była taka historia, że nie dało się tego załatwić inaczej. Moja żona miała wypadek i pojechałem ją stamtąd ściągnąć - mówił dziennikarzom Jędruch. Jak wyjaśnił, zatrzymano go przy zjeździe przy bramkach na autostradzie. - Policja chciała skontrolować samochód, czy nie jest kradziony. Samochód miał polskie rejestracje, w związku z tym gwinejskie prawo jazdy trochę zdziwiło policjanta. Musiałem okazać drugi dokument dotyczący tego gwinejskiego prawa jazda. Pokazałem paszport, na jakiej zasadzie znajduje się Gwinejczyk, który nie ma wizy na terytorium Unii Europejskiej, no to pokazałem polski dowód osobisty, bo to jest to co upoważnia mnie, żeby być w tym miejscu i tak to się działo - opisywał historię swojego zatrzymania. Po konsultacji z gwinejskim MSZ austriacka policja go puściła.

"Czuję się biznesowo mocno związany z Gwineą"

Na pytanie TOK FM czy czuje się związany z Republiką Gwinei odpowiedział: - Czuję się biznesowo mocno związany z Gwineą. Od pięciu miesięcy jestem konsulem Gwinei na Słowacji i jestem ambasadorem Gwinei bez przypisania. Przyjechał minister spraw zagranicznych i wręczył mi je z honorami. To nie tylko chodzi o to, że to funkcja reprezentacyjna, ale funkcja do załatwiania konkretnych spraw. Otrzymałem mandat prezydenta Gwinei do poszczególnych spraw do załatwiania różnego rodzaju działalności finansowej dla tego kraju - tłumaczył TOK FM Jędruch.

Według Gazety Wyborczej na podstawie paszportu dyplomatycznego Józef Jędruch próbował doprowadzić do zawieszenia toczącego się od pięciu lat procesu. Prokuratura zarzuciła mu i kilkunastu innym oskarżonym oszustwa na blisko 430 mln zł.

Jędruch to barwna postać. Karierę zaczynał pod koniec lat 90. W 2002 r. wyjechał z kraju i zaczął się ukrywać. Ścigało go CBŚ, ABW oraz Interpol. Został zatrzymany w Izraelu, potem trafił do aresztu w Katowicach. Po wyjściu na wolność założył Luksemburską Fundację Praw Człowieka, a nawet startował w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

DOSTĘP PREMIUM