"Porażka za porażką" - Kaczyński o polityce zagranicznej rządu Tuska

W relacjach z Moskwą mamy objawy podporządkowania. Gdy pani Steinbach obraża Polaków, to broni jej pani Merkel. Sami pozbawiamy się instrumentów prowadzenia polityki zagranicznej - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński na konferencji prasowej.

Kaczyński: Rząd potrafi tylko jedno, zabierać Polakom...

Prezez PiS rozpoczął konferencję prasową od kwestii niezwiązanej z polityką zagraniczną. - Nie potrafię o tym nie powiedzieć. Chodzi o niszczenie i wrzucanie do śmietnika płonących zniczy spod pałacu a także wieńca i zdjęcia pary prezydenckiej (...). To jest niebywały skandal - mówił wzburzony.

- Chciałem tutaj publiczne zadać pytanie premierowi Tuskowi i mam nadzieję, że będzie miał odwagę odpowiedzieć, ale nie w sposób tak haniebny, jak to było w radiu ZET, kiedy kwestionował prawo prezydenta do pobytu w Katyniu (...), ale w sposób merytoryczny. Co by powiedział, gdyby zdjęcie jego świętej pamięci matki i świętej pamięci ojczyma wylądowało na śmietniku? - pytał Kaczyński. Jego zdaniem Tusk ma obowiązek odpowiedzieć na to pytanie - Jest premierem i szefem rządzącej partii. W Warszawie rządzi Platforma, a to straż miejska to wszystko robi - dodał.

"Rosja obniża nasz status"

Kaczyński mówiąc o polityce zagranicznej rządu przyjął klucz geograficzny i zaczął od "kierunku wschodniego". Zdaniem prezesa PiS Polska rezygnuje z polityki jagiellońskiej, tj. przywództwa wzglęgem krajów post-radzieckich, a Rosja wykorzystuje nasze starania o poprawę wzajemnych relacji i obniża nasz status. Kaczyński przypomniał też wizytę Putina na Westerplatte i jego przemówienie, którego przekaz był "całkowicie sprzeczny z polskim interesem narodowym". - Oś Berlin-Moskwa jako podstawa nowego porządku europejskiego nie jest w interesie naszego narodu - stwierdził.

- Mamy tego rodzaju ekscesy jak spotkanie ministra Ławrowa z polskimi ambasadorami. Jako żywo nie przypominam sobie niczego takiego nawet w PRL-u. Mamy pytanie władz Warszawy czy wolno przenieść pomnik. (...) Krótko mówiąc mamy objawy podporządkowania, a nie równości - podsumował.

"Sikorski - klęska, Cimoszewicz - klęska. Buzek bez wpływów"

Potem Kaczyński przeszedł do kierunku zachodniego. - Otóż wysiłki jeśli chodzi o obsadzenie przez Polaków różnych stanowisk: minister Sikorski - klęska, premier Cimoszewicz - klęska. Ktoś powie sukces z premierem Buzkiem. (...) Uzyskaliśmy pół kadencji stanowiska rzeczywiście bardzo prestiżowego, ale pozbawionego jakichkolwiek realnych wpływów. Przypomnę, że przewodniczący PE nie ma prawa głosu nawet w prezydium tego parlamentu - mówił.

Prezes PiS wytknął też "obniżenie rangi naszego komisarza". - Zabrano mu część kompetencji - powiedział. Niewywalczenie proporcjonalności w instytucjach europejskich to kolejna, zdaniem Kaczyńskiego, "wielka porażka".

"Gdyby Steinbach obrażała Żydów, to..."

- Dalej: sprawa Instytutu Technologicznego we Wrocławiu - porażka. (...) Niemcy nas nie poparli mimo licznych starań. (...) Przypomnę: rurociąg północny: nie tylko, że jest budowany, nie tylko, że kapitulacja w tej sprawie, ale jeszcze budowany jest w sposób dla nas niekorzystny. (...) Mamy nowe skandaliczne wypowiedzi pani Steinbach. Mamy nadzieje w Polsce na to, że to będzie koniec jej kariery politycznej. Obraża Polaków, gdyby obrażała innych, np. Żydów, to by jej na pewno w polityce już dawno nie było. Broni jej osobiście pani Merkel, pani Steinbach w dalszym ciągu jak pączek w maśle - mówił Kaczyński.

Reset polityki USA wobec Rosji "sprzeczny z interesami Polski"

Mówiąc o relacjach USA Kaczyński przypomniał, że Polska pomogła w resecie polityki Stanów Zjednoczonych wobec naszej części Europy i Rosji, chociaż "reset ten jest w oczywisty sposób przeciwko naszym interesom". W sprawie tarczy "były robione wszelkie możliwe trudności, żeby to nie było podpisane". Gdyby Polska ratyfikowała umowę, cena, którą Polska zapłaciłaby za ten reset, "byłaby o wiele niższa" - stwierdził Kaczyński.

Prezes mówił też o likwidacji placówek dyplomatycznych i wycofywania się z misji zagranicznych. To jego zdaniem przejaw polityki "zmniejszania naszego statusu" i pozbawiania się bezpieczeństwa i obronności. - Można powiedzieć, że ten rząd ponosi same klęski w polityce wewnętrznej i same klęski w polityce zagranicznej - podsumował.

Fotyga: "Działalność Tuska i Sikorskiego godzi w bezpieczeństwo kraju"

Po prezesie głos zabrała Anna Fotyga. Jej zdaniem ostatnim przedstawicielem polskich władz, który rozumiał polską politykę zagraniczną oraz harmonijnie i kompetentnie wdrażał różne rozwiązania był śp. Lech Kaczyński.

Fotyga stwierdziła, że działalność ministra spraw zagranicznych i innych członków rządu wpływa na bezpieczeństwo i status kraju. - Bezpieczeństwo, bo brak stosownej ochrony najwyższych władz państwowych - mówiła, przypominając katastrofę smoleńską. - Jeśli chodzi o status, (...) nieobecności premiera Tuska i ministra Sikorskiego podczas spotkań, gdzie omawia się ważne dla Polski kwestie, jest zastanawiający - stwierdziła Fotyga i wytknęła Sikorskiemu i Tuskowi nieobecność na ważnych spotkaniach europejskich i brak komunikatów na temat ich działań podczas szczytów.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM