Sikorski: Niech prezes Kaczyński sam siebie obwinia za brak samolotów VIP

- Niech prezes Kaczyński sam siebie obwinia za brak samolotów VIP - tak szef MSZ odpowiada na zarzuty Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS zarzucił Sikorskiemu nieudolność przy organizowaniu przetargu na samoloty dla najważniejszych osób w państwie. Sprawa wróciła niemal rok po katastrofie smoleńskiej. - Wypada wyrazić najwyższe zdziwienie - napisał w oświadczeniu Sikorski i postawił Kaczyńskiemu zarzut: przetarg zamknięto z przyczyn politycznych.

- To wynik waszej zbrodniczej polityki - nie kupiliście nowych samolotów - tak miały brzmieć pierwsze słowa Jarosław Kaczyńskiego na wieść o śmierci jego brata pod Smoleńskiem. Wypowiedział je właśnie w rozmowie z szefem MSZ Radosławem Sikorskim, który dzwonił do niego rano 10 kwietnia, by powiedzieć o tragedii. - Powiedział, tak jak ja pamiętam, że to wynik nagonki tabloidów i rzeczywiście powiedział o "waszej polityce" nie używając słowa "zbrodnicza" - komentował Sikorski .

"Tak zorganizował przetarg, że był bezprawny"

W sobotę, w wywiadzie dla RMF, Jarosław Kaczyński mówił: "Nie byliśmy w stanie uporządkować tych spraw, kupić samolotów, okazało się, że obecny minister spraw zagranicznych, a wtedy, czego żałuję, minister obrony, ot tak zorganizował przetarg na nowy samolot dla najwyższych przedstawicieli władzy, że trzeba było ten przetarg unieważnić, bo był on bezprawny".

Te słowa skomentował w oświadczeniu Radosław Sikorski (minister obrony w rządzie Kaczyńskiego): "wypada wyrazić najwyższe zdziwienie biorąc pod uwagę, iż nigdy żadna z uprawnionych do tego instytucji nie sformułowała tego rodzaju zarzutów. Także nigdy w odniesieniu do przetargu nie zostały przedstawione publicznie zastrzeżenia, natury prawnej czy proceduralnej, które znalazły potwierdzenie w merytorycznej analizie dokumentacji przetargowej" - czytamy w oświadczeniu szefa dyplomacji .

Dlaczego nie ma samolotów?

Sikorski zapewnia, że zapisy przetargu "zostały skonstruowane z bezprecedensową dbałością". - Argument o "bezprawności" nie był nawet podnoszony przez kierownictwo Agencji Mienia Wojskowego, które w maju 2007, w czasie, gdy MON kierował A. Szczygło, zamknęło, bez wyboru oferenta, przetarg ogłoszony za mojej kadencji - podkreśla Sikorski.

Jego zdaniem brak "uzasadnionej krytyki" uwiarygodnia podejrzenia, że już po jego odejściu z MON przetarg został zamknięty z powodów czysto pozamerytorycznych. - Gdyby nie ta decyzja podjęta przez mojego następcę, ministra A. Szczygło, z - jak wszystko wskazuje - motywacji politycznych, 36 Pułk Specjalny od dłuższego czasu dysponowałby flotą bezpiecznych samolotów dobrze przystosowanych do przewozu najważniejszych osób w państwie - napisał szef MSZ. - Niech prezes Kaczyński sam siebie obwinia za brak samolotów VIP - dodał w notce na Twitterze.

Szczegółowe uzasadnienie ministra można przeczytać TUTAJ

DOSTĘP PREMIUM