Tusk ma nadzieję na szybkie sprowadzenie wraku. Rosjanie wciąż badają tupolewa

Premier po raz kolejny wyraził nadzieję, że wrak rządowego tupolewa, który rozbił się pod Smoleńskiem, wróci wkrótce do Polski. Rosjanie tymczasem sprawdzają, czy na pokładzie prezydenckiego tupolewa nie doszło do zamachu terrorystycznego.

Donald Tusk na konferencji prasowej z ministrem sprawiedliwości Krzysztofem Kwiatkowskim powiedział, że ma nadzieję, iż czynności zmierzające do sprowadzenie samolotu do Polski skończą się jak najszybciej. Zapowiedział, że w tej sprawie będzie rozmawiał z przedstawicielami prokuratury i prezydentem. Tusk zapewnił, że będzie do dyspozycji naszych służb i prokuratury, jeśli będzie mógł być pomocny w jak najszybszym zakończeniu procedur.

Premier dodał, że szczątki samolotu stały się "ikoną pamięci o katastrofie smoleńskiej". Jednocześnie poparł pomysł, by elementy samolotu stały się częścią pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej.

Rosjanie wciąż badają wrak

Wciąż nie wiadomo, kiedy wrak tupolewa wróci do Polski. Szef głównego zarządu międzynarodowej współpracy prawnej Prokuratury Generalnej FR Saak Karapetjan poinformował, że śledztwo trwa i że przeprowadzana jest m.in. ekspertyza techniczno-pirotechniczna wraku samolotu.

Biegli sprawdzają, czy na pokładzie prezydenckiego tupolewa nie doszło do zamachu terrorystycznego.

Wrak elementem monumentu

O budowie pomnika ofiar katastrofy z wykorzystaniem elementów wraku samolotu mówił Tusk wczoraj w rozmowie z Polsat News. Jak podkreślił, prezydent Bronisław Komorowski chce, aby wrak samolotu Tu-154M, po powrocie do Polski, stał się kluczowym elementem "monumentu, który będzie upamiętniał ofiary katastrofy".

- Zgodnie z tym, co zadeklarował pan premier po rozmowach z panem prezydentem, na pewno musimy doprowadzić do sytuacji, że powstanie gdzieś pomnik ofiar katastrofy. Dobrze by było, gdyby jakąś integralną częścią tego pomnika były elementy, czy fragmenty wraku samolotu. Prezydent chciałby patronować takiemu przedsięwzięciu - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś.

DOSTĘP PREMIUM