Kamiński: Kompromitacja. Politycy są bezkarni

- W Polsce, po raz kolejny, osoby o odpowiednio wysokim statusie politycznym i biznesowym pozostają bezkarne - tak Mariusz Kamiński, były szef CBA komentuje jego zdaniem ?kompromitującą? decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie afery hazardowej.

Mariusz Kamiński wysłał do mediów oświadczenie. Pisze, że wydane w dzisiaj postanowienie Prokuratury Okręgowej w Warszawie o umorzeniu śledztwa w sprawie afery hazardowej ocenia jako kompromitujące.

- Zgromadzony przez CBA pod moim kierownictwem materiał dowodowy pozwalał na przedstawienie zarzutów osobom pełniącym funkcje publiczne. Opinia publiczna zapoznała się tylko z niewielkim fragmentem nagranych rozmów "bohaterów" afery hazardowej, pokazujących w jaki sposób w Polsce "tworzy się" prawo - napisał.

"Jestem przekonany, że działania Drzewieckiego i Chlebowskiego były nielegalne"

- Jestem przekonany, że działania wysokich funkcjonariuszy publicznych, jakimi byli minister sportu M. Drzewiecki i szef sejmowej komisji finansów publicznych Z. Chlebowski były nielegalne, a ich celem było przysporzenie korzyści majątkowych zaprzyjaźnionym biznesmenom z branży hazardowej, kosztem interesów Skarbu Państwa. Warto przypomnieć, że osoby na rzecz których działali Z. Chlebowski i M. Drzewiecki były oficjalnymi sponsorami kampanii wyborczych PO, a jedna z nich (R. Sobiesiak) jest prawomocnie skazana za korupcję - napisał.

Kamiński: Materiały powinny być odtajnione

- W imię elementarnego poczucia sprawiedliwości, wszystkie materiały zgromadzone w śledztwie powinny zostać odtajnione i przedstawione opinii publicznej. Jest to tym bardziej ważne, że sprawa ta, w wyniku oportunistycznej postawy Prokuratury nie została poddana ocenie niezawisłego Sądu. Podkreślam, że w tego typu sprawach decyzje Prokuratury są niezaskarżalne, o czym prowadzący sprawę prokuratorzy doskonale wiedzą - oświadczył.

Prokuratura umorzyła dzisiaj wszystkie wątki śledztwa związane z tzw. aferą hazardową.

Prokuratura: To było niewystarczające

Śledztwo zostało wszczęte w październiku 2009 roku. Obejmowało ono cztery wątki - dowody we wszystkich okazały się nie wystarczające, by postawić jakiekolwiek zarzuty - powiedziała rzeczniczka warszawskiej prokuratury. Jednak, jak podkreślił prowadzący śledztwo prokurator Arkadiusz Buśkiewicz - To do czego dotarliśmy, było wystarczające żeby wszcząć postępowanie, ale nie wypełniało znamion, określonych w ustawie, ażeby móc postawić jakiekolwiek zarzut w tej sprawie.

Afery hazardowej nie było. . PiS pokaże wszystkie związane z nią dokumenty >>

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM