Leszek Miller: "W PiS panują cynizm i szaleństwo"

- Prawo i Sprawiedliwość to partia, która wyprowadziła się z realnej Polski - powiedział Leszek Miller w rozmowie z tygodnikiem "Wprost". - Tam zamiast rozumu panuje cynizm i szaleństwo - podsumował były premier, który rozważa powrót do polityki.

- PO i PiS nie są partiami od tej samej małpy. Platforma to normalny konkurent w walce o władzę - zauważył Leszek Miller zapytany o możliwości koalicji między SLD a pozostałymi partiami politycznymi w aspekcie nadchodzących wyborów parlamentarnych. - Kaczyński marzy o władzy i jest gotów sprzymierzyć się w tym celu z każdym i za każdą cenę - dodał Miller, który od wyników sondaży - ile procent społeczeństwa popiera SLD - uzależnił swój udział w nadchodzących wyborach.

Mamy problem z byłymi premierami, prezydentami...

- Był taki okres nie miałem biura, nie miałem gdzie przyjmować gości, ani interesantów - Leszek Miller przypomniał moment, kiedy upadł jego rząd. - Uważam, że mamy w Polsce problem z ludźmi, którzy pełnili jakieś ważne funkcje. Warto zastanowić się, czy Senat nie powinien składać się z senatorów z wyboru i nominacji. To byłoby dobre miejsce dla byłych prezydentów, premierów, marszałków, przedstawicieli samorządów - powiedział.

Tusk nie taki zły i ma lojalnych ludzi

Były premier, zapytany o jego opinię na temat rządów Donalda Tuska, podchodzi do tematu z dystansem i racjonalnie - jednak nie jest sceptyczny. Przyznał, że obecny rząd nieźle radzi sobie z kryzysami, a także ma bardzo dobrą strategię marketingową. Dodatkowo Leszek Miller uważa, że "PO w trudnych chwilach zachowuje się nad wyraz lojalnie". - Nie widać Brutusa, który mógłby wbić Tuskowi sztylet. U mnie Brutusem był Borowski - podsumował.

Przeczytaj cały wywiad z Leszkiem Millerem na stronie tygodnika Wprost >>

DOSTĘP PREMIUM