"Żyjemy pod presją, ten pomnik jest wymuszany"

- Nie wiemy, czy to ma być pomnik wszystkich ofiar smoleńskich, czy tylko Lecha Kaczyńskiego. Poczekajmy - mówił w rozmowie z "GW" prof. Waldemar Baraniewski. Historyk sztuki z Uniwersytetu Warszawskiego komentował nadchodzący sondaż ws. pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej.

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" historyk sztuki z Uniwersytetu Warszawskiego stwierdził m.in., że w sondażu zagłosowałby na "nie", "bo taki pomnik jest już na Powązkach". - Nie widzę powodu, by go dublować, czyli osłabiać jego symboliczne działanie - powiedział w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" prof. Baraniewski .

Podwójne "nie" otrzymałaby od profesora propozycja lokalizacji pomnika na Krakowskim Przedmieściu. Historyk sztuki tłumaczy w wywiadzie, że "spójna narracja historyczna" tej ulicy "została już ukształtowana" przez istniejące na tej ulicy pomniki - Mikołaja Kopernika, księcia Józefa Poniatowskiego, Bolesława Prusa, kardynała Stefana Wyszyńskiego, Adama Mickiewicza i Zygmunta III Wazy.

"Poczekajmy. Żyjemy pod presją, ten pomnik jest wymuszany"

- Pomnik to (...) dzieło rzeźbiarskie albo architektoniczne, poświęcone wybitnej postaci lub wyjątkowemu wydarzeniu historycznemu. A jeśli tak (Jeśli powstanie pomnik Lecha Kaczyńskiego - red.), to rozpoczniemy polityczną dyskusję, oceniającą jego prezydenturę - mówił w wywiadzie prof. Baraniewski. Zgodził się z tezą, że jest wiele pomników kontrowersyjnych osób, "ale to chyba za wcześnie". - Poczekajmy. Żyjemy pod presją, ten pomnik jest wymuszany - dodał. - Nie wiemy (...), jaki ma być: wszystkich ofiar katastrofy, czy Lecha Kaczyńskiego, czy wszystkich, ale prezydent ma być specjalnie uhonorowany. Skoro tego nie wiemy, (...) dyskusja jest abstrakcyjna - stwierdził. Pytany o to, ile jest na świecie pomników upamiętniających katastrofy komunikacyjnej, stwierdził, że "niewiele (...), ale są, na przykład pomniki katastrofy promu Estonia". - To pomniki minimalistyczne, które w najprostszej formie przywołują pamięć. Nie ma krzykliwych czy rozbudowanych architektonicznie form. Jest skupienie, myśl, zaduma, refleksja - dodał prof. Baraniewski.

"Tego, że pomnik będzie dla nas istotny, nie da się wymusić"

Pytany o najlepszą lokalizację dla pomnika prof. Baraniewski nie chciał przesądzać o taki miejscu, ani o formie monumentu. - Jeżeli chcemy, żeby to był naprawdę monument, który będzie dla nas istotny, musi mieć ekspozycję i formę, musi być widoczny i znaczący. A tego nie da się wymusić. To musi wynikać z procesu, który jest pracą nad pamięcią - stwierdził Baraniewski.

Tak NAPRAWDĘ wyglądało królewskie wesele! Zdjęcia zza kulis

DOSTĘP PREMIUM