Kaczyński zapowiada ustawę ws. stadionów. A rząd? "Słaby, uzurpatorski..."

Zakaz zakrywania twarzy podczas meczów, administracyjne zakazy stadionowe - m.in. takie propozycje ma zakładać ustawa Prawa i Sprawiedliwości dot. bezpieczeństwa na stadionach. - Ale być może będziemy proponowali jakieś jeszcze dodatkowe elementy, mające utrudniać dokonywanie różnego rodzaju nadużyć - zapowiedział Jarosław Kaczyński.

PiS przygotowuje zmiany na stadionach. Kaczyński: Zakazy stadionowe są złe

 

Prezes Prawa i Sprawiedliwości ocenił podczas konferencji prasowej ostatnie działania rządu ws. walki z chuliganami na stadionach. - Zakazy meczów na stadionie nie mają sensu, natomiast pewne zmiany prawne są potrzebne - mówił Jarosław Kaczyński. I zapowiedział złożenie przez PiS ustawy dot. bezpieczeństwa na stadionach. Ustawy, która "doprowadzi do wprowadzenia administracyjnego zakazu stadionowego dla tych, którzy bardzo rozrabiają, przy czym będzie on miał charakter generalny - nie będzie dotyczył jednego klubu, jednego typu meczów".

- Chcemy wprowadzić zakaz zakrywania twarzy w trakcie meczów. Chcemy też wprowadzić zakaz noszenia w ogóle różnego rodzaju długich noży, maczet - żeby uniemożliwić tzw. "ustawki" - kontynuował prezes PiS. - To są te zakazy podstawowe. Ale być może będziemy proponowali jakieś jeszcze dodatkowe elementy mające utrudniać dokonywanie różnego rodzaju nadużyć. Pewnie zaproponujemy znaczne zaostrzenie kar za wkroczenie na płytę stadionu. Będzie tam repertuar kilku zakazów, które są rzeczywiście dzisiaj potrzebne, żeby opanować to, co jest złe - mówił.

Rząd? "Jak establishment - słaby, uzurpatorski"

Prezes Prawa i Sprawiedliwości nie powstrzymał się przed skrytykowaniem gabinetu Donalda Tuska. - Nie tylko ta władza, ale cały polski establishment słusznie jest bardzo niepewny siebie - mówił Jarosław Kaczyński. - Słusznie, bo jest wyjątkowo słaby, ma bardzo słabą legitymację, jest w ogromnej mierze uzurpatorski i wręcz groteskowy w swoim roszczeniu, żeby tym establishmentem być - dodał. Podkreślił, że w związku z tą "niepewnością", rząd nie może wprowadzać zmian, które miałyby ograniczyć dodatkowo wolność słowa na stadionach.

 

Kaczyński: Jako premier pracowałem na dwa etaty

"Kongres to projekt przemian, kto nie wierzy..."

Kaczyński podsumował też odbywający się w zeszłym tygodniu kongres intelektualistów sympatyzujących z Prawem i Sprawiedliwością - "Polska - Wielki Projekt". - Ktoś może powiedzieć, że obraz prezentowany na kongresie był pesymistyczny - mówił prezes. Jednak dodał: - Wszystkie ruchy naprawcze w polskiej historii zaczynały się od pewnej diagnozy, która zawsze była krytyczna. Z tego wyrastały postulaty zmian i te postulaty były formułowane w trakcie tego kongresu i będę formułowane w dalszym ciągu - zapewnił. - Będziemy próbowali przedstawić ten wielki projekt - Polska w taki sposób, żeby nikt nie miał żadnych wątpliwości, że to projekt przemian.

Dodał, że przyjdzie taki moment, w którym każdy, kto nie wierzy, iż taki projekt został zaprezentowany "będzie musiał po prostu uwierzyć". - To jest plan przebudowy naszego życia społecznego. W wielu dziedzinach takiej przebudowy potrzebujemy - mówił.

Podkreślił, że w przyszłym roku odbędzie się kolejny taki zjazd. - Mamy nadzieję, że takie kongresy staną się częścią naszego życia publicznego - podsumował prezes.

"Polska może być natchnieniem dla UE" - prezydent na Paradzie Schumana [ZDJĘCIA] >>>

Bronienie kiboli przez część polityków to:

DOSTĘP PREMIUM