Jeszcze ktoś opuści SLD? TOK FM pyta Arłukowicza

Czy inni ludzie związani z SLD pójdą za Arłukowiczem i przejdą na stronę PO? - Nie wiem. Trudne pytanie... Dla mnie to nie jest proces wychodzenia z SLD. To proces otwierania się nowej aktywności społecznej. Jeśli PO takie drzwi otwiera i premier Tusk składa taką propozycje to ja ją przyjmuję. Jestem politykiem czynu - mówi w TOK FM Bartosz Arłukowicz. - Ale dlatego ta inicjatywa ruszyła dopiero teraz, przed wyborami? - pytał Grzegorz Chlasta.

Arłukowicz vs. Napieralski. "Wynik przesądzony"

Bartosz Arłukowicz został sekretarzem stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i pełnomocnikiem premiera ds. osób wykluczonych, wstąpił też do klubu PO. Następnym krokiem będzie członkostwo w Platformie? - Nigdy nie byłem człowiekiem partii. Setki razy pytano mnie, kiedy zapiszę się do SLD. To nigdy nie nastąpiło. Zapisałem się do klubu, bo klub jest naturalnym narzędziem pracy sejmowej - powiedział.

Arłukowicz: Nigdy nie byłem człowiekiem partii

Jeszcze ktoś opuści SLD? - pytał Grzegorz Chlasta. - Nie wiem. Trudne pytanie... Bo to nie jest proces wychodzenia z SLD. To proces otwierania się nowej aktywności społecznej. Jeśli PO takie drzwi otwiera i premier Tusk składa taką propozycje to ja ją przyjmuję. Jestem politykiem czynu, działania - powiedział Arłukowicz. (Co ciekawe, podobnej odpowiedzi Arłukowicz udzielił w grudniu 2008, gdy rozstał się z SdPl i związał z SLD. -Chcemy budowy jednej, silnej partii lewicowej. Ten rozłam to wbrew pozorom otwarcie - stwierdził wówczas - przyp. red.)

Dlaczego PO działa w tej sprawie dopiero pół roku przed wyborami? - dopytywał Chlasta. - Te rozmowy zaczęliśmy niedawno. Proszę pamiętać, że bardzo długo byłem członkiem komisji hazardowej. Nie prowadziłem żadnych rozmów z politykami, z którymi miałem styczność w tej pracy. Byłem przejrzysty. Kiedy prace komisji się skończyły, włączyłem się w rozmowy na inne tematy - powiedział.

A instrumenty, pieniądze?

- Joanna Kluzik-Rostkowska mówi, że nie ma pan żadnych instrumentów - zauważa Chlasta. - W mojej pracy chodzi o to, by skoordynować działania wielu ludzi, którzy dzisiaj zajmują się wykluczonymi. Nie ma co konkurować, trzeba iść w jednym kierunku, połączyć siły i wiedzę - powiedział.

- Skąd weźmie pan pieniądze na działanie? - Pieniądze są potrzebne, ale najpierw trzeba stworzyć dobry zespół i dobry projekt działania. Sytuacja finansów państwa jest trudna i nikt nie będzie rozpoczynał pracy od tworzenia budżetu. Nie tędy droga. Wiele działań wymaga wsparcia finansowego, ale nie zawsze muszą to być pieniądze z budżetu. Można ich tez szukać gdzieś indziej. To projekt długofalowy. Rozmawialiśmy o tym z premierem bardzo długo.

- Ale na wczorajszej konferencji nic nie powiedzieliście....

- Proszę dać nam zacząć. Musimy stworzyć zespół. Spotkać się z tymi, którzy dziś zajmują się wykluczonymi... - powiedział Arłukowicz.

Trzy priorytety

Trzy priorytety, którymi będzie kierował się w swojej pracy?

Ludzie starsi. - Dyskusja o ludziach w podeszłym wieku często sprowadza się do dyskusji o rewaloryzacji rent i emerytur. A dla nich jest tez ważne, by stworzyć płaszczyzny aktywizacji społecznej - powiedział.

Niepełnosprawni. - To samo dotyczy także niepełnosprawnych - trzeba pracować nad ich aktywizacją społeczną i zawodową.

Edukacja. - Wykluczonych grup jest bardzo wiele. Np. wiele dzieci ma wciąż utrudniony dostęp do edukacji. Tu potrzebna jest współpraca wielu ludzi, m.in. Rzecznika Praw Dziecka - dodał.

Mniejszości Seksualne i in vitro

Weźmie pan udział w Paradzie Równości? - pytał Chlasta. - Na pewno zaproszę środowiska mniejszości seksualnych na spotkanie. Jest bardzo wiele różnych problemów do rozwiązania. Praca pełną parą ruszy od przyszłego tygodnia.

- Co ze związkami partnerskimi? - Jakąś forma związków partnerskich powinna być usankcjonowana prawnie. Powinniśmy uczciwie podejść do tej sprawy. Ludzie, którzy ze sobą żyją powinni mieć prawo do wspólnego opodatkowania. Także jako lekarz spotykałem się z sytuacjami, kiedy ludzie, którzy nie byli małżeństwem nie mogli uzyskać informacji o swoim bliskim. Tych problemów jest znacznie więcej - powiedział Arłukowicz.

Jak pan zawalczy o prawa niepłodnych par? - Zasiadam w podkomisji ds. in vitro. Sa trzy projekty. Pomijam ten pana Piechy, który całkowicie zakazuje in vitro. Do dyskusji mamy projekt społeczny złożony przez Marka Balickiego, projekt Małgorzaty Kidawy-Błońskiej i projekt Jarosława Gowina. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, by kwestia in vitro została uregulowana prawnie i by była to metoda powszechnie dostępna i by państwo kontrolowało jej jakość - dodał.

Kariera Arłukowicza - agent, gwiazda komisji, minister...>>

DOSTĘP PREMIUM