Miller: Po wyborach koalicja bez Tuska albo bez Arłukowicza

Leszek Miller krytykuje w Radiu TOK FM transfer Bartosza Arłukowicza do PO. Według niego ten ruch utrudni Platformie stworzenie ewentualnej koalicji z SLD.

Zdaniem byłego premiera Leszka Millera Donald Tusk strzelił "sobie w stopę", przejmując do rządu Bartosza Arłukowicza, który wcześniej zasiadał w ławach poselskich SLD. - O ile do wyborów transfer nie ma znaczenia, to po wyborach będzie miał - mówi.

Jak to wpłynie na sytuację polityczną późną jesienią? - Gdyby się okazało, że SLD jest niezbędny w koalicji, to wtedy być może z SLD wypłyną dwa postulaty. Jeden, pamiętając co pan zrobił, to możemy wchodzić do koalicji, ale bez pana. Drugi, możemy wchodzić z panem ale bez Arłukowicza - przewiduje.

Według Millera, transfer nie przyniesie PO żadnych korzyści. - Kłopoty będzie miał tylko Donald Tusk. Żadnego uszczerbku SLD nie zanotuje. W kampanii będzie bardzo łatwo walczyć z Arłukowiczem. - twierdzi Miller. Według niego, wystarczy przypomnieć, że "odgrażał się, że dopadnie bohaterów afery hazardowej, a teraz jest blisko ich".

"Tusk wpycha SLD w ramiona PiS" Przyjdzie czas "koalicji rodem z piekła"? >>

Zobacz 25 najlepszych zdjęć roku [GRAND PRESS PHOTO] >>

DOSTĘP PREMIUM