"Polskie władze wykazały się słabością". Politycy o tablicy pod Strzałkowem

Tablica zniknęła, awantura trwa. W Sejmie politycy ostro komentują zawieszenie na obelisku pod Strzałkowem tablicy informującej po rosyjsku o "brutalnym zamęczeniu sowieckich czerwonoarmistów w polskich obozach śmierci".

Tablica po rosyjsku: Zamęczeni w polskich obozach [FOTO]

- To jest przejaw działalności rosyjskich służb specjalnych na terenie naszego kraju i słabości polskich służb specjalnych - Mariusz Błaszczak z PiS od razu skorzystał z okazji by wbić szpilę w obecny rząd. - Polskie władze z trudem dochodzą kto to zawiesił, kiedy i w jakim celu - dodaje szef klubu PiS.

Na ripostę ze strony Stefana Niesiołowskiego z Platformy Obywatelskiej nie trzeba było długo czekać. - Po raz kolejny PiS wykorzystuje tragedię i historię do dorywania się do władzy, do walki z obecnym rządem - mówi wicemarszałek Niesiołowski.

Reporter TOK FM zapytał wprost czy to odpowiedź Rosjan na to zawieszenie przez Polaków tablicy w Smoleńsku: - Tablica, którą pani Kurtyka i pani Mertowa zawiesiły była kłamliwa, ale nie można jednego kłamstwa, jednej podłości zastępować drugim kłamstwem - dodaje Niesiołowski.

W Smoleńsku wbrew władzom Rosji zawieszono tablicę z napisem, że ofiary katastrofy lotniczej zginęły w drodze na uroczystości ku czci ofiar "sowieckiej zbrodni ludobójstwa w Lesie Katyńskim".

- To zostało zrobione "a rebours", dokładnie to samo, co myśmy zrobili - mówi Wacław Martyniuk z SLD. - Oczywiście nie wierzę w to, by to była jakakolwiek inspiracja rosyjskich służb, ich profesjonalizm nie tylko ja cenię wysoko wyżej niż to co tu ewentualnie by zaprezentowali - podsumował poseł.

Tablica została wczoraj usunięta z obelisku pod Strzałkowem. Sprawę jej zawieszenia bada policja .

DOSTĘP PREMIUM