Schetyna cenzorem? Zakazuje wystaw o Smoleńsku i aborcji

Grzegorz Schetyna wprowadza w Sejmie zakaz organizowania ?wystaw politycznych? w okresie kampanii wyborczej. Zakaz odbije się na SLD, który chciał zaprezentować wystawę proaborcyjną, oraz PiS, które organizowało wystawę o katastrofie smoleńskiej. Marszałek Sejmu zyskał sobie miano PRL-owskiego cenzora.

Marszałek Schetyna nie wyraził zgody na wystawy PiS i SLD, tłumacząc, że nie będzie w Sejmie politycznych wystaw w trakcie kampanii wyborczej. Jego decyzja bardzo nie spodobała się politykom obu partii.

Z Wiejskiej na Mysią?

- Niech się przeniesie na ulicę Mysią, a nie na Wiejską. Mysia to dawny adres cenzury i na takie uprawianie polityki jest tam miejsce - grzmi Tomasz Kalita z SLD. - Marszałek nie jest od tego, żeby oceniać, czy jakaś wystawa jest kontrowersyjna czy nie - dodaje. Nie zgadza się z nim minister rolnictwa Marek Sawicki, który niespodziewanie postanowił zabrać głos w tej sprawie: - Czasami jestem zdumiony liczbą różnych wystaw, często mało związanych z pracą parlamentarną. Są na to inne miejsca. Sejm nie powinien być powszechną galerią.

PiS: cenzura następcza i prewencyjna

- Lepiej by było, gdyby zajął się wyrównywaniem dopłata dla rolników. To jest działanie w sam raz dla ministra Sawickiego - to cięta riposta na wypowiedź ministra Mariusza Błaszczaka, szefa klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Wystawa PiS poświęcona katastrofie smoleńskiej, której pokazywania w Sejmie zabronił Grzegorz Schetyna, to ta sama, która wzbudziła tyle emocji w Brukseli, gdzie pod wystawionymi zdjęciami pozaklejano kontrowersyjne podpisy.

- O ile w Parlamencie Europejskim mieliśmy do czynienia z cenzurą następczą, o tyle w parlamencie polskim mamy do czynienia z cenzurą prewencyjną - mówi Błaszczak

Będą odwołania i bunt?

I SLD i PiS zapowiedziały odwołanie się od decyzji marszałka Sejmu. Obie partie chcą, by sprawą zajął się Konwent Seniorów.

Na pytanie, czy Sojusz rozważa pokazanie wystawy bez zgody Grzegorza Schetyny, Tomasz Kalita odpowiada: - My nie jesteśmy awanturnikami tak jak PiS, ale wszystko jest możliwe.

DOSTĘP PREMIUM