Gazety o Obamie: "Błąd Wałęsy", "Manna z Air Force One", "Mówmy o interesach, nie o symbolach"

Barack Obama w Polsce to obowiązkowa "jedynka" wszystkich największych polskich gazet. Komentatorzy apelują o pragmatyzm w relacjach ze Stanami Zjednoczonymi i krytykują Wałęsę za odmowę spotkania z najpotężniejszym politykiem świata.

- To błąd, który obróci się przeciwko samemu Wałęsie - komentuje w "Gazecie Wyborczej" Bartosz Węglarczyk. - Moja teoria brzmi tak: laureat pokojowego Nobla nie chce się spotykać z innym laureatem pokojowego Nobla w towarzystwie, jako jeden z wielu. (...)Miliony ludzi zabiegają co roku choćby o dwie minuty z prezydentem USA, by szepnąć mu choć jedno słówko i być może przykuć jego uwagę do jednej, konkretnej sprawy. Jedno zdanie Lecha Wałęsy do Baracka Obamy, np. na temat Białorusi, czy jakiejkolwiek innej ważnej dla Polski sprawy mogłoby odegrać kluczową rolę. Mogłoby poprzedzić kolejne spotkania, jeśli nie z Obamą, to z Białym Domem. Tak się pracuje w Waszyngtonie, na tym polega lobbing polityczny. (...)Nie rozmawiając z prezydentem USA choćby przez chwilę, Lech Wałęsa obraża gościa polskich władz i sam odcina się od swego najsilniejszego atutu. Szkoda - czytamy w komentarzu "Gazety Wyborczej" .

"Nie oczekiwać manny z Air Force One"

W podobnym duchu wizytę Obamy komentuje Rzeczpospolita: - Chcielibyśmy mieć już od jutra amerykańskie F-16, herculesy, patrioty, pluton, a najlepiej całą dywizję US Army oraz gaz z łupków, który koncerny zza oceanu powinny nam łaskawie wydobyć, a potem oddać z pocałowaniem ręki. Chcielibyśmy, żeby Obama odwołał reset z Rosją oraz powiedział, że Polska jest dla niego ważniejsza niż Wielka Brytania i Francja razem wzięte. W końcu zaś, żeby założył czapkę z pawim piórem i zatańczył krakowiaka pod kolumną Zygmunta. O, tego byśmy chcieli - pisze Marek Magierowski . I radzi, by zamiast oczekiwać wyjątkowego traktowania ze strony Obamy cieszyć się z normalności. - Są oczywiście państwa, które cieszą się ogromną atencją ze strony waszyngtońskiej administracji. Weźmy taki Pakistan. Albo Jemen. Albo Meksyk wyniszczany od środka przez kartele narkotykowe. A może jednak lepiej być drugą Szwajcarią, która Amerykanów ani ziębi, ani grzeje. Ale o to, by zostać Szwajcarią, musimy zadbać sami, a nie oczekiwać manny z Air Force One.

Mówmy o interesach

"Mówmy o interesach, nie o symbolach" - to komentarz "Dziennika Gazety Prawnej" - Nie koncentrujmy się (...) na tym, czego będą słuchać ledwie z uprzejmości: tarczy antyrakietowej, stacjonowaniu w Polsce żołnierzy US Army. Mówmy o interesach. Ile mogą u nas zarobić, a przy okazji tak przylgnąć do Polski, że da nam to większe gwarancje niż iluzoryczne koncesje wojskowe. Pomówmy z nimi o łupkach i o wrogach gazu łupkowego - Rosji oraz inspirowanych przez nią ekologach - radzi w "Dzienniku" Andrzej Talaga .

Kraj trzeciego planu

"Jeśli chcemy miłości Ameryki, jak najwięcej zajmujmy się Polską" - to tytuł komentarza w "Polsce". - Polska stała się dla Amerykanów krajem już nie tylko drugiego, ale trzeciego planu - pisze Paweł Fąfara . - Niech nas nie zmylą uśmiechy i poklepywanie po plecach (...). Polska może się stać do roku 2020 jednym z najważniejszych amerykańskich strategicznych sojuszników w Europie. Na pewno jednak metodą nie jest polityka bezwarunkowego i bezrefleksyjnego wsparcia dla wszelkich amerykańskich posunięć czy ciągłe odwoływanie się do chlubnej przeszłości naszych bohaterów, którzy oddali życie za amerykańską wolność. Taki wybór nadal będzie lokował bowiem nasze relacje w sferze pięknych gestów i słów, za którymi nie kryje się nic. Amerykanie liczą się bowiem tylko z tymi krajami, które są silne gospodarczo, oraz tymi, które mają dla Ameryki przez pozycję w swoim regionie znaczenie polityczne. Polska, oczywiście mądrze rządzona Polska, może mieć na koniec tej dekady te atuty w ręku.

BARACK OBAMA W POLSCE

[ZDJĘCIA] Za kulisami: Komorowski i Obama na okiem prezydenckiego fotografa>>

[ZDJĘCIA] Barack Obama przyleciał do Warszawy >>

[WASZE ZDJĘCIA] Air Force One ląduje na Okęciu - Alert24>>

DOSTĘP PREMIUM