Co mówi Kluzik-Rostkowska "dziś", a co mówiła "wczoraj"

Gdyby wszystko, co zapowiadała Joanna Kluzik-Rostkowska w ostatnim miesiącu spełniło się, to startowałaby w wyborach z Łodzi, z list PJN, a w sobotę nie pojechałaby na konwencję PO, tylko do Katowic.

W sobotę Joanna Kluzik-Rostkowska pojawiła się na konwencji Platformy Obywatelskiej i nawet na niej przemawiała. Mimo że zarzekała się wcześniej, że jej tam nie będzie. - Nie wybieram się do Sopotu, gdyż w tym samym czasie, w Katowicach odbędzie się uroczystość z okazji 70-lecia mojej szkoły i tam będę - zastrzegała jeszcze tydzień temu Joanna Kluzik-Rostkowska.

Na konwencji PO zapowiedziała, że wiąże się z tą partią, bo dzisiaj " jest jej z nią po drodze ". A w maju dementowała wszelkie informacje o transferze do PO. - Nie schodzimy z boiska i gramy dalej - zapewniała. - Wystartujemy z własnych list na pewno. Budujemy w tej chwili swoje zaplecze - dodawała.

Była liderka PJN ma ponoć startować z rybnickiej listy PO. Choć, jak sama twierdziła tydzień temu "nie ma żadnych propozycji przejścia do innej partii i nikt nie oferuje jej żadnych stanowisk". Sama zapowiadał, że o mandat będzie walczyć w Łodzi .

- Jestem kapitanem statku, odpowiadam za cały statek kapitan schodzi ze statku ostatni. To już nie jest sprawa polityczna, ale honorowa - mówiła w połowie maja w Radiowej Trójce. W międzyczasie przestała być szefem ugrupowania, więc może teraz mówić w Radiu ZET: - Oddałam stery Pawłowi Kowalowi , więc opuszczałam ten statek nie jako kapitan, tylko jako majtek pokładowy.

KAMPANIA WYBORCZA 2011 na Facebooku - dołącz do nas!

DOSTĘP PREMIUM