Poseł PO potwierdza: Zgadzamy się z raportem Kalisza. Co na to Tusk?

- Zdecydowana większość posłów zgadza się z wnioskami raportu Ryszarda Kalisza. Są podstawy, by pociągnąć do odpowiedzialności konstytucyjnej Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro - powiedział poseł Platformy Obywatelskiej Marek Wójcik, zaznaczając przy tym, że nie wyklucza poprawek i drobnych uzupełnień do raportu.

RAPORT KALISZA>>

Donald Tusk ostro skrytykował raport Ryszarda Kalisza. - Poseł Kalisz zrobił dość zasadniczą woltę . Jeszcze kilkadziesiąt godzin temu widzieliśmy go jako taką radosną postać na Paradzie Równości, a dzisiaj zamienił się w krwawego jastrzębia - powiedział, dając do zrozumienia, że Platforma Obywatelska nie poprze przyjęcia przez Sejm raportu w takiej wersji.

''Są podstawy, by stanęli przed Trybunałem"

Tymczasem jeden z trojga posłów PO, którzy pracowali w komisji, potwierdził poparcie dla Kalisza. - Większość posłów komisji współpracowała przez trzy lata z Ryszardem Kaliszem i wiedziała, w jaką stronę raport będzie zmierzał. Nie wykluczam zgłoszenia poprawek do projektu, ale my naprawdę uważamy, że są podstawy, by pociągnąć do odpowiedzialności konstytucyjnej Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobro - powiedział.

"Lewica ma moralne prawo do oskarżenia"

Marek Wójcik podkreśla, że raport komisji śledczej to jeszcze nie gotowy wniosek. - Jedną rzeczą jest kwestia oceny tego, co się działo w państwie rządzonym przez Prawo i Sprawiedliwość, a inną możliwość sformułowania wniosku o postawienie kogoś przed Trybunałem Stanu. To nie jest zabawa. Wniosek musi być bardzo dobrze udokumentowany. Rozumiem, że po przyjęciu raportu przez Sejm Ryszard Kalisz przystąpi do pisania wniosku - powiedział poseł PO. Doprowadzenie polityków PiS przed Trybunałem będzie wymagało zebrania 115 podpisów.

- Moralne prawo do formułowania takiego wniosku spoczywa na posłach lewicy - dodał Marek Wójcik. - Działania związane z "poszukiwaniem układu" były wymierzone w to środowisko. Z niego pochodziła też Barbara Blida. Dlatego nie dziwię się, że emocje w tym środowisku są wciąż tak żywe.

Szef komisji śledczej zaapelował dziś na antenie Radia TOK FM do premiera Tuska: Panie premierze, niech pan nie słucha PR-owców. Niech pan w tej jednej chociaż sprawie poprosi specjalistów prawa karnego, żeby z panem przeczytali raport.

do premiera, aby ten porozmawiał ze swoimi posłami na temat raportu.

Po 40 latach ujawniono słynne Pentagon Papers [ZOBACZ ZDJĘCIA]

DOSTĘP PREMIUM