Tomczykiewicz w TOK FM: PiS-owi śmierć Blidy nie uszła na sucho. Stracili władzę

- Mamy miesiąc, by zastanowić się, czy poprzemy raport Kalisza - powiedział Tomasz Tomczykiewicz, poseł PO, wiceprzewodniczący komisji śledczej ws. śmierci Blidy. Jacek Żakowski zaniepokoił się: Jako obywatel mam poczucie, że może im to ujść na sucho. Tomczykiewicz: Na sucho nie uszło, bo stracili już władzę.

Raport komisji śledczej ds. zbadania okoliczności śmierci Blidy. CZYTAJ WNIOSKI >>>

Przewodniczący klubu PO Tomasz Tomczykiewicz tłumaczył w Poranku Radia TOK FM, dlaczego przedstawiciele jego partii w komisji śledczej Kalisza unikali dyskusji publicznej podczas jej prac. - Nie zwołaliśmy ani jednej konferencji prasowej, bo uznaliśmy, że to tak poważna sprawa, że wymaga ciszy politycznej. Być może to z punktu widzenia marketingu politycznego nie było dobra zachowanie - mówił poseł.

- Z punktu widzenia bezpieczeństwa obywateli też niedobre - dodał Jacek Żakowski. - Jako obywatel mam poczucie, że może im to ujść na sucho. A to już zachęta dla innych, żeby iść tą drogą.

- Na sucho im nie uszło, bo stracili władzę - odpowiedział Tomczykiewicz. - Oprócz wniosków dla ministra i premiera sa jeszcze wnioski wobec funkcjonariuszy najwyższego szczebla, którzy pełnią ważne funkcje w PiS - dodał.

"Trzeba pokolenia, żeby doszło do współpracy PO z PiS"

Tomczykiewicz nie chciał sprecyzować, czy posłowie Platformy poprą raport Kalisza. - Dyskutujemy. Mamy miesiąc, by podjąć decyzję - powiedział poseł, który jeszcze sam się wczytuje w dokument.

Żakowski, poruszony spokojem, z jakim Tomczykiewicz mówi o sprawie, zapytał, czy w takim razie jest niewykluczone, że PO wejdzie w koalicję z PiS po wyborach, "skoro te partie tak zgodnie współpracują". - To jest niemożliwe. Trzebaby pokolenia, żeby doszło do współpracy.

"Chodź Rysiek do nas. Tam nie ma miejsca dla ciebie"

SLD ujawniło wstępny kształt list wyborczych. Kalisz znalazł się dopiero na trzecim miejscu na liście w Warszawie. Nie chce kandydować. Trzecie miejsce dla mnie? Dziękuję, nie startuję.

- Widzi pan miejsce dla niego w PO? - Żartowaliśmy tak w komisji: Rysiek, chodź do nas, bo tam nie ma dla ciebie miejsca. Ale to w charakterze żartów. Napieralski nie zrobi tak katastrofalnego błędu i nie wypchnie kolejnego popularnego polityka z SLD, który w dodatku stał na czele komisji śledczej. Przecież temat śmierci Barbary Blidy był dla lewicy priorytetowy - mówił Tomczykiewicz.

SLD do Kalisza Ryszard, nie obrażaj się!

DOSTĘP PREMIUM