"Śmieszne", "Przerażające". Mocne komentarze nt. programu PiS

- To są śmieszności, których nie można poważnie traktować - tak Jan Ordyński z TVP komentował wczorajsze wystąpienie prezesa PiS. Według Leszka Millera, "to kolejny dowód, że Jarosław Kaczyński nie mieszka w Polsce". - Największa partia opozycyjna zamiast zająć się prawdziwymi problemami, mówi że nie ma demokracji. To przerażające - stwierdził Roman Imielski z "Gazety Wyborczej".

Prezes Kaczyński zakończył niedzielne wystąpienie słowami: "z całą pewnością wywiesimy z powrotem flagę biało-czerwoną". Deklarował też, że Polska musi być suwerenne i demokratyczna.

- To powrót do retoryki IV RP i kolejny dowód, że Jarosław Kaczyński nie mieszka w Polsce. Bo jakby mieszał to wiedziałby, że nad Polską powiewa biało-czerwona flaga. I nie musiałby obiecywać, że dopiero kiedyś załopocze biało-czerwony sztandar - komentował w TOK FM Leszek Miller. Były premier nie ma wątpliwości, że obóz prezesa Kaczyńskiego "wyprowadził się z Polski już dawno i jest na dalekiej emigracji".

- To są śmieszności, których nie można poważnie traktować - oceniał Jan Ordyński. - Nikt tego kraju nie depolonizuje, wręcz przeciwnie. Jestem zwolennikiem jak najbardziej szerokich związków z UE. Na tym polega wielka szansa cywilizacyjna Polski. Nie możemy wracać do zaścianka - dodał publicysta TVP.

PiS partia antysystemowa

Najbardziej szokujące jest to, że politycy PiS-u podważają "demokratyczność kraju i legalnośc władz" - podkreśla Roman Imielski z "GW". - To przerażające, że największa partia opozycyjna jest partią antysystemową. Zamiast zająć się prawdziwymi problemami mówi, że nie ma demokracji, że władze są nielegalne, nie szanuje prezydenta - wyliczał w Poranku Radia TOK FM.

Jak dodał dziennikarz "GW"m program przedstawiony przez prezesa Kaczyńskiego pokazuje, że "PiS sam siebie zamyka". - Prezes założył, że nie chce rządzić, bo lepiej czuje się kiedy jest w opozycji. Rządzić nie potrafi - stwierdził Imielski.

O dorobku IV RP nie da się zapomnieć

PiS odwołuje się do dorobku IV RP. A według Jana Ordyńskiego ostatnio mamy kilka wydarzeń, które przypominają rządy Prawa i Sprawiedliwości. - To np. sprawa i uniewinnienie mec. Jacka Dubois, prof. Jana Widackiego, prof. Jana Podgórskiego. To spadek po IV RP. I teraz ma się stać programem wyborczym PiS - podkreślał publicysta.

"Niektóre pomysły ciekawe. Intelektualnie"

Nieco mniej krytycznie na program partii Jarosława Kaczyńskiego patrzy Bogusław Chrabota. - Niektóre postulaty są szokujące, ale i ciekawe tym samym. Intelektualnie na pewno. To pierwsza partia, która zaproponowała konkretne propozycje programowe. Ani PO, ani SLD nie zadeklarowały żadnych postulatów programowych przed wyborami - uważa publicysta telewizji PolsatNews.

Według Chraboty, takim interesującym intelektualnie pomysłem jest powołanie Rzecznika Prawa, Praworządności i Praw Obywatelskich. Miałby on być wybierany w wyborach powszechnych. Nowy rzecznik - jak tłumaczył prezes Kaczyński - czuwałby nad przestrzeganiem prawa m.in. przez rządzących.

Jak podkreślał publicysta pomysł jest ciekawy, ale "czy potrzebny nam kolejny rzecznik"?

Zdaniem Chraboty zgłaszając pomysł prezes PiS niemal bezpośrednio odniósł się do obecnego RPO - Ireny Lipowicz, "uznając, że jest zbyt związana z PO". - To kwestionowanie i urzędu, i osoby - mówił Charbota.

A według prowadzącej Poranek Radia TOK FM - Janiny Paradowskiej - "to wielka nieuczciwość w stosunku do Ireny Lipowicz".

Słabe sondaże nie martwią prezesa PiS-u. "Mamy własne. Wygrywamy z PO" - mówi Kaczyński w wywiadzie dla Reutersa>>

DOSTĘP PREMIUM