Tusk: Mój rząd nie będzie preferował nikogo. Nawet księdza

- Tak jak w przeszłości, tak i w przyszłości mój rząd nie będzie nikogo preferował. Nawet jeśli ten ktoś jest księdzem dysponującym tak potężnym imperium jak to ojca Rydzyka - mówił Donald Tusk. Premier komentował reakcję MSZ na wypowiedź redemptorysty, który w Brukseli określił Polskę mianem państwa totalitarnego.

- Może będzie to ważne dla widzów telewizji Trwam, bo nie sądzę, by zawsze mieli takie informacje do swojej dyspozycji. Będziemy pilnowali, by wszystkie decyzje urzędników były obiektywne i żeby już nikt, także ojciec Rydzyk nie mógł korzystać ze specjalnego traktowania, tak jak to wcześniej bywało - oświadczył premier odpowiadając w ten sposób na pytanie reportera telewizji Trwam. Dziennikarz pytał dlaczego "rząd polski doniósł na swojego obywatela". Mając na myśli reakcję ministra spraw zagranicznych , który wysłał w sprawie brukselskich słów o. Rydzyka notę dyplomatyczną do Watykanu.

"Decyzja Sikorskiego była wyważona"

- Za naszego rządu nikt, także o. Rydzyk, nie będzie ani represjonowany, ani jak to było do niedawna, wyróżniany szczególnymi względami - podsumował Tusk.

Pytany czy reakcja ministra Sikorskiego nie była zbyt stanowcza, odpowiedział: - Miałem wrażenie, że niektórzy w kraju mieli poczucie rosnącej bezkarności. To nie są poważne działa, to reakcja zgodna z regułami jakimi rządzi się Kościół w Polsce. Decyzja ministra Sikorskiego była wyważona i nie powinna budzić szczególnych wątpliwości - oświadczył Tusk. - Wcześniej najwięcej wątpliwości budziło to, że nikt nie reagował wtedy kiedy Rydzyk nie zawsze postępował zgodnie z regułami, zgodnie z prawem - podkreślił.

KAMPANIA WYBORCZA 2011 na Facebooku - dołącz do nas!

DOSTĘP PREMIUM