Kaczyński i Ziobro jednak staną przed Trybunałem? PO zmienia zdanie

PO i PSL poprą wniosek komisji śledczej badającej okoliczności śmierci Barbary Blidy o postawienie przed Trybunałem Stanu Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza".

Do wczoraj nie było pewne, jaką decyzję podejmie PO. Pod projektem raportu podpisany jest przewodniczący komisji Ryszard Kalisz (SLD), ale dokument jest zgodny z tym, co przez niemal cztery lata pracy komisji mówili posłowie Platformy. Nieoficjalnie wiadomo, że tekst przed opublikowaniem Kalisz z nimi konsultował. Problem w tym, że gdy ogłosił go 14 czerwca, z dużą rezerwą odniósł się do jego wniosków premier Donald Tusk. Od tego czasu posłowie Platformy z komisji (wśród nich jest przewodniczący klubu PO Tomasz Tomczykiewicz) przekonywali partię do swoich racji. Wygląda na to, że przekonali.

- Mamy 22 drobne techniczne poprawki o charakterze słownikowym albo doprecyzowującym. Ale w kwestii wniosków zgadzamy się z projektem - mówi Danuta Pietraszewska reprezentująca w komisji Platformę. - Nie tworzymy żadnego kontrraportu, bo podoba nam się sposób, w jaki został przygotowany projekt, i jego konkluzje - dodaje Marek Wójcik, również z PO.

Według raportu Kalisza, Jarosława Kaczyńskiego należy postawić przed Trybunałem Stanu m.in. za to, że bezprawnie organizował nieformalne narady, na których prokuratorzy i funkcjonariusze ABW referowali mu śledztwa. I za uczynienie Ziobry "nadministrem", który stał nad innymi członkami rządu w sprawach śledztw najwyższej wagi. Ziobro natomiast miałby stanąć przed Trybunałem m.in. za okłamanie Sejmu, gdy po śmierci Blidy przedstawiał posłom okoliczności sprawy.

Co posłowie chcą zmienić w projekcie Kalisza? Czytaj w "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM