SLD świętuje rocznicę Manifestu Lipcowego. "Towarzysze i Towarzyszki mają prawo"

Działacze partii z Lublina - jak co roku - obchodzą dziś dzień początku nowych, komunistycznych rządów w powojennej Polsce. Władze krajowe partii od tego się odcinają. Grzegorz Napieralski nie chciał tego komentować, a rzecznik partii mówi, że regiony działają autonomicznie i suwerennie.

Dziś o 13.00 rozpoczęły się w Lublinie obchody 67. rocznicy ogłoszenia Manifestu PKWN - organizowane przez lubelskie struktury SLD.

- Towarzysze i Towarzyszki z Lublina mają prawo do wyrażania swoich poglądów, natomiast my jako władze krajowe nie organizujemy tych obchodów - mówi Tomasz Kalita i dodaje, że dzisiejsze SLD odwołuje się do tradycji przedwojennego PPS, a nie - komunistycznych działaczy PZPR.

Jednak konsekwencji wobec działaczy z Lublina nie będzie. - Ja ich rozumiem, to był pierwszy rząd po okupacji hitlerowskiej. Natomiast kontrowersje wokół tego, kto za nim stał były i będą - dodaje.

Prawicowe partie uważają, że to obchodzenie rocznicy zniewolenia. - Skandal i niesmak, żeby świętować to, co jest źródłem smutku, rozgoryczenia i niewoli - mówi Kazimierz Ujazdowski z PiS-u

Zdaniem Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z PO, SLD jest dalej mentalnie w PRL. - Nie mają żadnej wizji przyszłości, więc trzymają się kurczowo takich elementów przeszłości, kiedy mieli w Polsce realną władzę - mówi posłanka Platformy.

Manifest PKWN z 22 lipca 1944 r. delegalizował rząd polski w Londynie, ustanawiał nową władzę, zapowiadał nacjonalizację ziemi i przemysłu. Został podpisany i zatwierdzony przez Józefa Stalina.

Co sądzisz o uroczystym obchodzeniu tej rocznicy? Porozmawiaj z nami na Facebooku!

DOSTĘP PREMIUM