Odtwórca roli Adama Miauczyńskiego pilnie poszukiwany. Musi śpiewać ... barytonem

Na styczeń planowana jest w Poznaniu premiera opery "Dzień Świra", na motywach scenariusza Marka Koterskiego do filmu pod tym samym tytułem. Tymczasem pilnie poszukiwany jest odtwórca głównej roli - Adama Miauczyńskiego. Choć właściwsza w tym przypadku jest liczba mnoga - odtwórcy... Bo w główną postać opery wcieli się siedem osób:

- Taki zamysł. Liczba siedem jest bardzo ważna w życiu Miauczyńskiego. Dlaczego? Polecam przypomnieć sobie film - mówi tajemniczo Magdalena Sowińska, rzeczniczka prasowa Teatru Wielkiego w Poznaniu.

Jak scena pomieści naraz siedmiu bohaterów? A może będą się pojawiać oddzielnie? - To raczej pytanie do reżysera Igora Gorzkowskiego, ale wszystko się wyjaśni podczas premiery - odpowiada Sowińska.

- Do głównej roli poszukujemy barytonów, w przedziale wiekowym między 30 a 50 rokiem życia. Ale nie szukamy tylko profesjonalistów, osób obytych ze sceną. Także amatorzy mogą się pojawić 14 listopada na naszym castingu. Ich predyspozycje będą oceniać m.in. Hadrian Filip Tabęcki - kompozytor muzyki do "Dnia Świra", projektant kostiumów Tomasz Jacyków, a także Marek Koterski - który od początku był dobrą duszą, czuwającą nad tym naszym ogromnym przedsięwzięciem, jakim jest przeniesienie jego filmu na deski opery.

Prace nad "Dniem Świra" trwają od prawie dwóch lat. Reporterowi TOK FM o przedsięwzięciu, już w lutym ubiegłego roku opowiadał dyrektor Teatru Wielkiego Michał Znaniecki. - Chcemy pokazać mężczyznę, polskiego mężczyznę. Z jego przywarami, ze wszystkimi tymi cechami, które powodują, że go nie lubimy, nawet my - mężczyźni - kiedy patrzymy w lustro. Marek Koterski doskonale taką postać w swoim filmie sportretował, stąd wybór jego scenariusza. Co ciekawe - nie trzeba go nawet szczególnie przerabiać - jest bardzo "melodyjny" , więc mamy gotowe libretto.

Adaś Miauczyński dość "specyficznie" wyraża się w filmie o otaczającej go rzeczywistości. Czy podobnie będzie w operze? - Rzeczywiście, początkowo mieliśmy wątpliwości, czy słowo, którego nasz bohater często używa, powinno się pojawić również na scenie. Ale ja myślę, że tak. Nie powinniśmy się tej wulgarności bać - to jest nasze życie - mówił Znaniecki

- Z pewnością opera będzie nieznacznie różniła się od samego filmu, bo rządzi się innymi regułami. Niemniej, myślę, że będzie to dzieło dość wierne oryginałowi - dodaje Magdalena Sowińska.

Premierę "Dnia Świra" przewidziano na 29 stycznia. Otworzy tzw. "Rok Mężczyzn" w Teatrze Wielkim im. Stanisława Moniuszki w Poznaniu.

DOSTĘP PREMIUM