Najlepszy film 2016 r.? Torbicka: najważniejszy był ''Wołyń''. Był potrzebny, będziemy do niego wracać

Grażyna Torbicka i Tomasz Raczek podsumowali 2016 rok w kinie.

 Torbicka była gościem Tomasza Raczka w jego ostatniej w tym roku audycji '"Szczerotok''. Znawcy kina rozmawiali o tym, jak podsumowują kończący się rok w polskim kinie.

- Nie było filmu, który pobiłby wszystkie inne. Ale z pewnością najważniejszy był ''Wołyń'' Wojtka Smarzowskiego. Ważny i bardzo dobry. Film, do którego powrócimy. Ważne, że on jest, był bardzo potrzebny. Miał bardzo dobrą widownię - mówiła Grażyna Torbicka w audycji ''Szczerotok''.

Smarzowski ''Wołyń'' kręcił kilka lat borykając się z poważnymi problemami m.in. finansowymi. Podczas festiwalu w Gdyni nie został wyróżniony, nagrody specjalnej przyznanej przez prezesa TVP Smarzowski demonstracyjnie nie przyjął.

- Filmem, który bardzo we mnie został to ''Zjednoczone Stany Miłości'' Tomasza Wasilewskiego. Polska, początek lat 90., obserwujemy cztery kobiety, znakomite kreacje aktorskie, ta kompozycja jest przez Wasilewskiego zaaranżowana znakomicie - dodała Torbicka.

Wymieniła również ''Powidoki'' Andrzeja Wajdy, ważne, bo to ostatni film zmarłego reżysera.

DOSTĘP PREMIUM