Abradab krytykuje galę Fryderyków. "Gaf był ogrom, żółć i żałość"

Raper nominowany do Fryderyka w kategorii Album Roku Hip Hop w trakcie wywiadu w TOK FM nie zostawił na organizatorach gali suchej nitki.
Zobacz wideo

Sobotnie rozdanie Fryderyków nie obyło się bez kontrowersji. Nagrodę w kategorii hip-hop wręczono poza telewizyjną transmisją.  Zdaniem Abradaba, świadczy to o tym, że hip-hop jest lekceważony.  Również organizacja gali zrobiła na nim negatywne wrażenie. Między innymi dlatego, że jak podaje cgm.pl, organizatorzy nie pozwolili mu usiąść przy jednym stole z żoną.

- Tak to wygląda - nominują, zapraszają z żoną po czym nie wpuszczają nas razem. Ban dla takich gówniarskich akcji – skomentował na Instagramie.

- Myśmy z żoną turlali się ze śmiechu. Gaf był ogrom. Łącznie z niebezpieczną sytuacją, gdzie było o krok od tego, żeby ludzie się tam pozabijali i ochroniarze nie reagowali. Absurdalne rzeczy. Trzymali nas, żebyśmy powolutku przechodzili przed kamerami. To wszystko taki blichtr i takie gówno. Żółć i żałość. Najbardziej boli, że to moje ukochane Katowice. Fantastyczne miejsce, piękny budynek, Katowice się fantastycznie rozwijają. Fajnie, że to przyjechało do nas i…. westchnienie na koniec - krytykował w TOK FM.

W 25-lecie tej najważniejszej nagrody muzycznej w Polsce odbyła się ona po raz pierwszy w Katowicach i po raz pierwszy z udziałem publiczności, która mogła na nią kupić bilety i stawiła się w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w liczbie 5 tysięcy.

Czołowi polscy artyści i eksperci branży muzycznej spotykają się w Katowicach w dniach 9, 10 i 12 marca. Oprócz sobotniej gali muzyki rozrywkowej i jazzu we wtorek odbędzie się gala muzyki poważnej. W programie jest też festiwal muzyczny, liczne konferencje oraz panele tematyczne z udziałem najlepszych ekspertów z kraju i zagranicy.

Posłuchaj rozmowy z Abradabem:

 

DOSTĘP PREMIUM