Jerzy Kryszak: Zrezygnowałem z Facebooka po miesiącu. Te lajki... to wszystko jakiś idiotyzm

O polityce, teatrze i mediach społecznościowych mówił w programie Kultura Osobista Jerzy Kryszak.
Zobacz wideo

- Jestem centrum opinii publicznej przed wyborami - stwierdził w TOK FM Jerzy Kryszak. Jak tłumaczył, preferencje wyborcze swojej publiczności jest w stanie odgadnąć po tym, jak reaguje na poszczególne dowcipy i nazwiska. 

Pierwszy raz zaobserwował to zjawisko, odwiedzając poszczególne rejony Polski w czasie rywalizacji o fotel prezydenta między Lechem Wałęsą i Aleksandrem Kwaśniewskim. - Widziałem, w ciągu kilku miesięcy, jak się zmieniają głosujący. Jak się mieszają i rozdzielają ponownie na dwie takie same, ale odwrotne strony. To było niesamowite - wspominał Kryszak.

Aktor i artysta kabaretowy podkreślił, że przed wyjściem do publiczności musiał czuć się dobrze przygotowany. - Wydaje mi się, że teraz cała masa ludzi wychodzi, bo wychodzi i nie ma nic do powiedzenia, ale wali przed siebie śmiało, co wpadnie na język. Dlatego słowo przestało mieć znaczenie. Spotykamy się z językiem, który jest używany do wszelkich celów, w zasadzie bez żadnych konsekwencji, odpowiedzialności. Nie umiem tego zrozumieć - wyznał Jerzy Kryszak.

Jego zdaniem, szczególną odpowiedzialność za język powinni wziąć politycy. - Bo oni go nie szanują. Nie szanują swoich wypowiedzi, wypowiedzi konkurentów, nie szanują też nas - krytykował. 

Z dala od bulgoczącej wody

Artysta tłumaczył też, dlaczego nie jest aktywny w mediach społecznościowych.

- Zawsze staram się stać raczej z boku. (...) Zrezygnowałem z prowadzenia fanpage’a po miesiącu. Zrobiłem może cztery wpisy (...). Pomyślałem, że to bez sensu, że to takie dzielenie się w próżnię, z nikim. To tak, jak rzucić ziarno i może któryś z ptaków przyleci. A może to ziarno się zmarnuje? Powiedziałem sobie, że szkoda czasu. To próba mizdrzenia się, zdobywania sympatyków. Te lajki… to wszystko jakiś idiotyzm. Nie umiem stać w tym nurcie, gdzie jest bulgocząca woda. Raczej znajdę sobie zatoczkę, gdzie jest spokojna - tłumaczył. 

Pobierz aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM