Romuald Lipko: Jestem absolutnym liderem Budki Suflera. Uściślam takie rzeczy, żeby wnuczka wiedziała, co robi dziadzio

- Wokaliści są frontmanami. Twórca muzyki jest liderem zespołu. Bez muzyki nie pożywki dla najlepszych głosów - mówił w TOK FM Romuald Lipko z Budki Suflera, która jesienią powróci z nowym materiałem i trasą koncertową.
Zobacz wideo

Romuald Lipko należy do najważniejszych twórców polskiej muzyki popularnej. Stoi za hitami takimi jak  "Nic nie może wiecznie trwać", "Dmuchawce latawce wiatr" czy "Jolka, Jolka pamiętasz". Jednak, jak mówił w rozmowie z Przemysławem Iwańczykiem w TOK FM, zaczynając swoją przygodę z Budką Suflera, nie spodziewał się tak dużej popularności. 

- Piosenki na płycie “Cień wielkiej góry” (debiut Budki Suflera z 1975 r. - red.) nagrywaliśmy, żeby coś powiedzieć, żeby zaśpiewać piękne teksty Adama Sikorskiego. Z pełną świadomością tego, co te teksty ze sobą niosą. To w zamierzeniu nie miała być muzyka popularna. Rozmiar popularności  zaskoczył mnie. Kiedy nagrywaliśmy “Cień wielkiej góry”, wiedzieliśmy, że to jest wielki kawałek i będzie bardzo popularny. Ale to, że był odbierany jako przebój, bardzo mnie zaskoczyło. Tak, jak to, że fragment tekstu “sam możesz wybierać los” stanie się takim społecznym powiedzeniem, przejdzie do kanonu języka. Stwierdzenie “A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój” jest wręcz jak hymn, żyje swoim życiem - podkreślił muzyk.

W zespołach nie ma demokracji

Przez Budkę Suflera przewinęło się wiele niebanalnych muzycznych osobowości, jednak Romuald Lipko podkreśla, że to on stanowi fundament formacji.  - Liderem jestem absolutnie ja. Wokaliści są frontmanami. Twórca muzyki jest liderem zespołu. Bez muzyki nie pożywki dla najlepszych głosów. Są wokaliści, są artyści, którzy mają fantastyczne warunki estradowe, ale nie mają po prostu repertuaru i ich kariery się kończą - tłumaczył. 

- Przepraszam, że mówię o sobie, ale staram się pewne rzeczy uściślić, żeby moja wnuczka wiedziała, co dziadzio robi. Na starych płytach to była wprost napisane: kierownictwo muzyczne i aranżacje - Romuald Lipko. I pod tym się podpisywali wszyscy, którzy na płycie grali - dodał. 

Zdaniem Romualda Lipko zespół muzyczny funkcjonuje na zasadach podobnych do tych, które panują np. w drużynie piłkarskiej.  - Grałem z ludźmi, którzy się zmieniali. A ja stałem w tym samym miejscu. Przychodzili nowi ludzie i żeby Budka się nie zmieniła całkowicie, trzeba im było powiedzieć : panowie, jesteście w Realu Madryt, gracie jak Real Madryt. A kto jest gwarancją tego, że jesteśmy w Realu Madryt? Lipko. Ronaldo był, nie ma go, a Real gra dalej - porównywał.  

Przyznał jednak, że wieloletni wokalista zespołu Krzysztof Cugowski miał duży wpływ na muzykę tworzoną przez zespół. - Ale pomysł muzyczny zawsze pochodził ode mnie. A mówię o tym, bo nie ma demokracji w zespołach. Zespół, w którym, jest demokracja, rozpada się. Jeżeli nie powierzymy komuś roli przewodnika, to zespół nie przetrwa - przekonywał rozmówca Przemysława Iwańczyka.

Zakamarki kariery

W 2014 roku Budka Suflera zakończyła działalność.  Ale w maju bieżącego roku muzycy ogłosili reaktywację zespołu. Bez Krzysztofa Cugowskiego. Zapowiedziano też wydanie nowej płyty i jesienną trasę koncertową "45 lat - Powrót do korzeni". Koncerty odbędą się na największych scenach w kraju, a występy będą trwały blisko dwie i pół godziny. - Pokażą większość zakątków naszej kariery, wszystkich pokazać się nie da - zapowiedział Romuald Lipko. 

Pobierz aplikację i słuchaj na smartfonie

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM