Olga Tokarczuk nie zapłaci podatku od pieniędzy otrzymanych wraz z Nagrodą Nobla. Jest deklaracja ministra

Polska noblistka Olga Tokarczuk nie będzie musiała płacić podatku dochodowego od przyznanej jej nagrody. Obiecuje to minister finansów Jerzy Kwieciński - i zapowiada rozporządzenie w tej sprawie.
Zobacz wideo

Nagroda to 9 milionów koron, czyli ponad 3 miliony 300 tysięcy złotych. Jak zadeklarował minister, pisarka nie będzie musiała od tej sumy odprowadzić podatku.

Kwieciński był też pytany o to czy resort szykuje nagrodę lub specjalny fundusz dla autorki.

- Musimy na ten temat porozmawiać, jeszcze nie miałem kierownictwa na ten temat. Ale myślę, że będę wyrazicielem woli wszystkich moich kolegów, żeby pogratulować pani Oldze. Przyznaję się, że jeszcze nie czytałem żadnej jej książki, ale w najbliższym czasie wolnym z przyjemnością przeczytam - mówił. 

Zwykle od nagród w konkursach fiskus pobiera 10 procent podatku. Nie obciąża się jedynie tych, które przyznane są w dziedzinie sztuki, kultury i nauki i nie przekraczają sumy 2 tys.zł.

Olga Tokarczuk nagrodę Nobla odbierze 10 grudnia - w rocznicę śmierci jej fundatora.

Szwedzka Akademia nagrodziła Olgę Tokarczuk za 2018 rok. Doceniono ją za "wyobraźnię narracyjną, która z encyklopedyczną pasją reprezentuje przekraczanie granic jako formę życia". To pierwszy literacki Nobel dla Polski od 23 lat, gdy w 1996 r. otrzymała go Wisława Szymborska. Tokarczuk jest autorką m.in.: "Podróż ludzi Księgi", "Prawiek i inne czasy", "Gra na wielu bębenkach", "Prowadź swój pług przez kości umarłych", "Księgi Jakubowe" oraz "Bieguni", za którą w 2018 r. otrzymała międzynarodową Nagrodę Bookera. Tokarczuk była przez bukmacherów wymieniana jako kandydatka do nagrody, ale dopiero na czwartym miejscu.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM