Nowy dyrektor CSW powołany bez konkursu. "Jest to osoba, która nienawidzi sztuki współczesnej"

Wicepremier i minister kultury Piotr Gliński powołał Piotra Bernatowicza na stanowisko dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie. Informowaliśmy o takiej możliwości już w październiku. - Z czystym sumieniem można powiedzieć, że jest to osoba, która nienawidzi sztuki współczesnej w takim kształcie, w jakim ona istnieje w świecie - tak tę nominację ocenił jeszcze przed oficjalnym powołaniem artysta wizualny Janek Simon.
Zobacz wideo

W piątek Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poinformowało, że Piotr Gliński powołał Piotra Bernatowicza na stanowisko dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie. Minister nie przedłużył kadencji Małgorzacie Ludwisiak oraz zdecydował, że nowego szefa tej instytucji powoła w drodze pozakonkursowej. - Gliński informację o zamiarze powołania Bernatowicza na to stanowisko, zgodnie z ustawą o organizowaniu i prowadzeniu działalności kulturalnej, wysłał do związków i stowarzyszeń zawodowych - informuje MKiDN. O kandydaturze Bernatowicza pisaliśmy już w październiku.

Kadencja Bernatowicza, który od października 2018 r był prezesem Radia Poznań, rozpocznie się 1 stycznia 2020 r. i potrwa siedem lat.

Poprzednia dyrektor nie w smak władzy

O zmianach personalnych w Centrum Sztuki Współczesnej w Warszawie rozmawiali goście "Kultury Osobistej" w TOK FM.  Prowadząca audycję Marta Perchuć-Burzyńska pytała swoich gości, dlaczego wicepremier nie zdecydował się na przedłużenie kadencji Małgorzacie Ludwisiak. Jak wskazał kurator sztuki Bogusław Deptuła, jej największą "wadą" prawdopodobnie było to, że nie pochodziła ze środowiska osób z kręgu władzy. - PiS nie miał wpływu na jej wybór. Ona jest nie "ich", więc nie przedłużono jej kontraktu. Piotr Bernatowicz z kolei jest "ich", w związku z tym zasługuje na nominację - stwierdził, przypominając, że nowy dyrektor CSW od dawna jest kojarzony z prawicą. - Całe jego świadome życie, działalność kuratorska i wystawiennicza opowiada się po jednej ze stron i jest to strona "właściwa" w obecnej chwili. Dlatego Piotr Bernatowicz dostąpił zaszczytu powołana na dyrektora CSW bez konkursu - dopowiedział gość TOK FM.

Podobnego zdania jest artysta wizualny Janek Simon, który nadmienił, iż Glińskiemu natrafiła się okazja, by pozbyć się Małgorzaty Ludwisiak "w miarę bezboleśnie", bo właśnie (w grudniu) kończyła jej się kadencja. - Piotr Gliński miał prawo powołać dyrektora bez konkursu, choć oczywiście nasze środowisko od lat walczy o to, żeby stanowiska w tych najważniejszych instytucjach były obsadzane w drodze konkursów, tak się jednak niestety nie stało - wskazał artysta.

"Jest to osoba, która nienawidzi sztuki współczesnej"

Z drugiej strony Simon podkreślił, że największym problemem Piotra Bernatowicza jest co innego. - Myślę, że z czystym sumieniem można powiedzieć, że jest to osoba, która nienawidzi sztuki współczesnej w takim kształcie, w jakim ona istnieje w świecie. Dla mnie to jest taka sytuacja, jak by lis został nagle dyrektorem kurnika - ocenił.

Przypomnijmy, Bernatowicz w przeszłości był dyrektorem poznańskiej galerii Arsenał. Zasłynął m.in. kontrowersyjną wystawą "Strategie buntu", na której prezentowano plakaty z hasłami takimi jak np.: "Jesteś wredna, brzydka i leniwa - zostań feministką".

Zdaniem Bogusława Deptuły, poglądy nowego szefa CSW są "dość radykalne i dość odosobnione w tym środowisku [sztuki współczesnej]". - Można o nim powiedzieć, że bez wątpienia jest dobrze wykształconym, funkcjonującym krytykiem sztuki, więc w tym sensie spełnia te podstawowe wymagania. Natomiast jeśli chodzi o poglądy, jest w zdecydowanej mniejszości - stwierdził. Deptuła przewidywał też, że Bernatowicz może mieć problemy ze znalezieniem artystów czy kuratorów z tak zwanej pierwszej ligi.  - Znajdzie artystów, ale prawdopodobnie będą oni z drugiej, trzeciej, czwartej ligi. Choć oczywiście mogę się mylić i może się okazać, że dojdzie tu do jakichś śmiałych transferów - dodał kurator.

Deptuła mówił też, że obawia się, iż CSW stanie się instytucją "zakopaną" i całkowicie "zmarginalizowaną". Zapowiedział, że z ciekawością będzie obserwował rządy Bernatowicza, choć dodał, że "nie wierzy w jego sukces".

Całej audycji posłuchaj w Aplikacji TOK FM!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM