Seriale fantasy do nadrobienia przed "Wiedźminem" [Szkoda czasu na złe seriale]

Już za kilka tygodni najbardziej oczekiwana premiera roku, czyli serial "Wiedźmin". Zanim jednak podążymy za Geraltem z Rivii, warto zobaczyć jak z materią fantasy do tej pory mierzyli się serialowi twórcy.
Zobacz wideo

"Mroczne Materie"/HBO i HBO GO

Serial na podstawie książki Philipa Pullmana to klasyczna opowieść o walce dobra ze złem. Zło reprezentuje Magisterium, przypominająca Kościół katolicki instytucja, która decyduje o tym, co jest herezją, a co nie. Magisterium kontroluje rozwój nauki i sprawuje rządy twardej ręki. Dobro to drużyna Lyry, niezwykle odważnej i rezolutnej dziewczynki, która poszukuje swojego najlepszego przyjaciela, a przy okazji odkrywa tajemnice ukrywane przez rządzących.

Scenariusz "Mrocznych Materii" napisał Jack Thorne, do tej pory znany z "This is England" i "Skins". W ostatnim serialu postawił na mocne trzymanie się opowieści Pullmana oraz podkreślanie “brytyjskości” tej produkcji. W głównych rolach, oprócz młodziutkiej, ale doskonałej Dafne Keen, występuje demoniczna Ruth Wilson i James McAvoy, który jak zwykle doskonale odnajduje się w fantasy i sci-fi.

Serial rozgrywa się na dwóch poziomach - dziecięcej przygody i bardziej skomplikowanej intrygi dorosłych - doradzamy, więc wielopokoleniowe oglądanie. Idealny na Święta, jako alternatywa dla zazwyczaj słabych i banalnych “świątecznych filmów”. 

Zwiastun można obejrzeć tutaj.

"Dobry Omen"/Amazon Prime Video

Co się wydarzy, jeśli zbliża się koniec świata, a diabeł i anioł za bardzo polubili życie na ziemi (i siebie nawzajem)? Postanowią zainterweniować w boski/szatański plan! "Dobry Omen" to ekranizacja wspólnej książki Terry’ego Pratchetta i Neila Gaimana. Ten drugi jest również autorem scenariusza. Serial wyreżyserował Douglas MacKinnon, znany z "Sherlocka" czy "Doktora Who". Nic dziwnego, że do jednej z głównych ról, diabła Cromwella, zaangażował doktora we własnej osobie, czyli Davida Tennanta. Jego ekranowym partnerem jest Michael Sheen i jest to duet doskonały.

Nie ukrywamy, że gdyby nie Tennant i Sheen, to serial wcale by się nam tak bardzo nie podobał. Ale relacja pomiędzy głównymi postaciami, ich dialogi i interakcje ustawiają "Dobry Omen" na półce z produkcjami, które ogląda się świetnie. To dawka absurdu, brytyjskiego humoru, a niektórzy twierdzą, że i obrazoburstwa. Pod petycją o wycofanie serialu ze względu na jego bluźnierczy charakter podpisało się 20 tys. osób. Co ciekawe, została ona skierowana przez pomyłkę nie do Amazon Prime Video, które wyprodukowało serial, ale do Netflixa.

Zwiastun można obejrzeć tutaj.

"Amerykańscy Bogowie"/ 1 i 2 sezon/Amazon Prime Video

Kolejna książka Neila Gaimana przetłumaczona na język seriali. Tym razem bardziej amerykańska niż brytyjska. Twórcy serwują serialowy bestiariusz, mitologiczny zbiór bożków, bogów, duchów, skrzatów i stworzeń, które przybyły do USA z najróżniejszych zakątków świata razem ze swoimi wyznawcami i mieszkają pomiędzy nimi. Tworzą kulturowy tygiel, w którym mieszają się wszystkie wiary i tradycje. Do tej pory żyli we względnej zgodzie oraz nic im nie zagrażało, ale pojawili się tzw. nowi bogowie, czyli globalizacja, telewizja i internet. Starzy, zepchnięci coraz bardziej na margines, zapomniani i niedoceniani, pod wodzą najpotężniejszego z nich - Odyna - postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce.

Serial stworzyli Bryan Fuller ("Star Trek": "Voyager" i "Herosi") i Michael Green ("Królowie", "Gotham"), którzy po pierwszym sezonie odeszli ze względu na kłótnie o budżet. Bez nich serial stracił na świeżości, efekty specjalne były coraz bardziej papierowe, a obsada została zubożona o kilka świetnych postaci, w tym Gillian Anderson w roli bogini Media.

Zwiastun można obejrzeć tutaj.

"Gra o Tron"/1-8 sezon/HBO GO

Czy o "Grze o Tron" można jeszcze cokolwiek nowego napisać? Przecież wszystko, co powinno, zostało już dawno wypowiedziane. Umieszczamy go jednak w naszym zestawieniu, bo jest to kamień milowy w historii telewizji, a także punkt odniesienia, w szczególności dla seriali fantasy. Nowy "Wiedźmin", na którego tak czekamy, będzie z jednej strony spadkobiercą "Gry o Tron", a z drugiej jej największym wrogiem, odpowiedzią Netflixa na najdroższy i najważniejszy serial HBO. Dlatego jeszcze przed premierą "Wiedźmina" warto sobie przypomnieć, szczególnie pierwsze sezony, które dla "Gry o Tron" były zwyżkowym momentem. Sapkowski kontra Martin, Netflix kontra HBO, zakończenie "Gry o tron" kontra początek (co najmniej) siedmiosezonowej historii o Wiedźminie to będzie prawdziwa bitwa, przy której ta o Winterfell to zwykła, słabo oświetlona potyczka.

Zwiastun można obejrzeć tutaj.

Aplikacja TOK FM. Słuchaj i testuj przez dwa tygodnie.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM