"Czerwony Kapturek opowiada o Facebooku, a Jaś i Małgosia o bańce na rynku nieruchomości". Co się kryje pod powierzchnią znanych baśni?

- Dopóki jest podział, dopóty jest wróg i nie musimy myśleć. A dopóki nie musimy myśleć, jesteśmy podatni na pewien rodzaj bajki, która w sposób uproszczony mówi, kto jest smokiem, a kto jest dobrym królewiczem i nie zastanawiamy się, czy smoka należy zabić, tylko wiemy, że tak - mówił w TOK FM prof. Jacek Wasilewski, tłumacząc, jak za pomocą bajek można zrozumieć mechanizmy rządzące w dzisiejszym świecie.

Prof. Jacek Wasilewski jest autorem książki "Baśnie wolnego rynku", która analizuje dzisiejsze zjawiska społeczne, przez pryzmat znanych baśni i bajek.  O książce z prof. Wasilewskim rozmawiała w TOK FM Hanna Zielińska.

Prowadząca pytała, jak to jest, że zaczynamy czytać o "Kopciuszku" czy "Czerwonym Kapturku", a kończymy o internecie.  - Jeżeli mówimy o Czerwonym Kapturku i o tym, jak dziewczynka wszystko wyjawiła wilkowi, to okazuje się, że my to samo robimy na Facebooku, gdzie wszystko jesteśmy w stanie wygadać, np. gdzie jest nasza babcia, a nawet otworzyć drzwi przed tym wilkiem - wyjaśniał kulturoznawca.

Bajka "Jaś i Małgosia" to w książce prof. Wasilewskiego opowieść o bańce, która spowodowała  krach na rynku nieruchomości w 2008 r. - O firmie rodzinnej, która musiała wyrzucić Jasia i Małgosię, bo nie radziła sobie ze spłatami  i to było najlepsze dla tych dzieci, żeby nie przejęli długów - tłumaczył autor.

"Trzy świnki' to natomiast opowieść o emigrantach, ucieczce przed biedą, wykluczeniem. - Skojarzyło mi się to z obroną rynku pracy, szczególnie zauważalną w USA, ponieważ oni zbudowali się na imigrantach. Ci wszyscy migranci, którzy byli tak mocno zapraszani do USA, mogli dostać ziemię, tak się obudowali, że się boją teraz, że mogliby utracić swój status - mówił Wasilewski.

Pieniądz wszystko łączy i wszystko zmienia

Jak wyjaśnił autor książki, bohaterem, który łączy wszystkie opowieści, jest... pieniądz. We wstępie pisze:

Wszystkie prezentowane tu interpretacje znanych historii mogłyby mieć jeden początek, który brzmiałby mniej więcej tak: "Za górami, za lasami pewnego dnia powstał pieniądz. To wszystko zmieniło. Wiele osób zaczęło kupować, żeby kupować i zobaczyło, że to jest całkiem dobre, a od kupowania dla samego kupowania nie było odwrotu

 - Pieniądz wydaje nam się przezroczysty, a on bardzo zmienia to, co się między nami dzieje - wyjaśniał gość TOK FM.

Kto snuje opowieść o dzisiejszej Polsce?

Prowadząca audycję Hanna Zielińska i prof. Wasilewski zastanawiali się, kto jest dziś narratorem bajki o Polsce, gdzie mamy kult narodu, przeszłości, wyzysku, jednomyślności. - Dlaczego ta bajka się tak niesie? - dopytywała Hanna Zielińska. Według prof. Wasilewskiego mamy tu kilku narratorów, według niego słychać tu głos wieszczów, Mickiewicza, Słowackiego, którzy przedstawiali niepowodzenia narodowe jako ofiarę. - Jeżeli zobaczymy, ile w podręczniku do języka polskiego zajmuje pozytywizm, a ile romantyzm, to widzimy, że szkoła tym karmi - podkreślał kulturoznawca. Jak dodał,  drugim narratorem są czynniki ministerialne, które chcą wychowywać obywatela, a trzecim polityka, która na frustracji wynikającej z romantycznego ujęcia o ciągłym cierpieniu Polaków buduje roszczeniową postawę, że "teraz nam się należy".

- Kiedy Kargul miał się pogodzić z Pawlakiem, to młodzi musieli wziąć ślub. Pytanie jest takie, czy my mamy jakichś młodych w polityce, którzy mają wziąć ślub? Nikt do tego nie dąży, bo dopóki jest podział, dopóty jest wróg i nie musimy myśleć. A dopóki nie musimy myśleć, jesteśmy podatni na pewien rodzaj bajki, która w sposób uproszczony mówi, kto jest smokiem, a kto jest dobrym królewiczem i nie zastanawiamy się, czy smoka należy zabić, tylko wiemy, że tak, bo tak są ustawione narracje - mówił Wasilewski, podkreślając, że system myślenia i oceny, jeśli jest zbudowany na silnych emocjach, nie wymaga uzasadnień.

Meghan Markle i Greta Thunberg nowymi bohaterkami bajek

Prof. Wasilewski pytany o bohaterów bajek do kolejnej części swojej książki wymienił m.in. Meghan Markle, która będąc przeciwieństwem Kopciuszka marzącego o pałacu, z tego pałacu ucieka. Bo chce pracować i być wolna.

Greta Thunberg natomiast według niego wpisuje się w mit o świętym Jerzym albo Joannie D'Arc. - Pochodzi z niskiej klasy, wieszczy, czyli mówi o tym, jak będzie wyglądał świat wkrótce i to jest ta jej magiczna moc. W tej narracji kluczowe jest to, że jest to głos dziecka, bo głos dziecka zawsze będzie głosem przyszłości - podkreślał autor książki "Baśnie wolnego rynku".

'Baśnie wolnego rynku' Jacek Wasilewski'Baśnie wolnego rynku' Jacek Wasilewski Wydawnictwo PWN

Jak podkreślał autor, warto zwrócić uwagę na niebanalną okładkę książki zaprojektowaną przez grafika z ASP Marcina Władykę. - To jest okładka typu plakat. Wiele tam jest przekazów, mimo że pozornie jest bardzo prosta. Wszystko tam jest: pieniądz, bajki, wilk, świnka - mówiła Hanna Zielińska.

Pobierz Aplikację TOK FM i słuchaj sprytnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Komentarze (3)
"Baśnie wolnego rynku". Co się kryje pod powierzchnią znanych baśni?
Zaloguj się
  • adso74

    0

    Okładka rzeczywiście bardzo fajna. Cała reszta... jakaś taka bardzo naciągana.

  • pszczolkaprezesa

    0

    Megan chce pracować?? Really ?!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX