Artyści o wsparcie mają prosić przez Patronite, a ministerstwo da im swój "patronat". "Ten program jest dla mnie kuriozalny"

Spośród 12 tys. wniosków o wsparcie w ramach projektu #kulturawsieci środki finansowe otrzymać może zaledwie co dziesiąty - wynika z naszych obliczeń na bazie danych przekazanych przez resort kultury. Ministerstwo, tymczasem, zachęca do samodzielnych starań o wsparcie finansowe - poprzez serwis Patronite.
Zobacz wideo

Przedstawiciele Obywatelskiego Forum Sztuki Współczesnej odnieśli się w rozmowie z Martą Perchuć-Burzyńską do komunikatu ministra kultury. Piotr Gliński ogłosił, że MKiDN zwiększyło kwotę w programie #kulturawsieci dla indywidualnych twórców z 5 do 20 mln zł. - Konkursy wykluczają na starcie osoby niezainteresowane publikowaniem w sieci, ale wykluczają także osoby starsze, które po prostu nie mają kompetencji do poruszania się w sieci i produkowania dla sieci treści. Dlatego ten konkurs nie jest sprawiedliwy i na pewno nie dotrze do wszystkich - podsumowała Katarzyna Górna.

Policzyliśmy, że jeśli przy trwających pół roku projektach artysta będzie otrzymywać trzy tysiące złotych miesięcznie, te 20 mln wystarczą na sfinansowanie 1111 wniosków. Tymczasem zgodnie z informacjami resortu kultury projekt złożyło 12 tysięcy osób. 

Wśród programów "pomocowych" na stronie ministerstwa kultury pojawiła się także informacja, że artystów można wspierać przez witrynę Patronite. Działać ma to w ten sposób, że artysta do swojego profilu założonego w serwisie ma dodać hasztag #kulturawsieci. Będzie to oznaczało, że jego zbiórka będzie objęta "patronatem" resortu kultury. 

A co to dokładnie znaczy? - To jest zwrócenie się do prywatnych osób, które miałyby zrzucać się, kupować dzieło od artystów, a ministerstwo jakby udziela swojego namaszczenia. Ten program jest dla mnie kuriozalny. Zrzucamy się jako społeczeństwo na maseczki, na środki dezynfekujące dla służby zdrowia, na pomoc Biebrzy, na zwierzęta, na biednych, właściwie na wszystko. Gdzie to państwo jest? - pytała Katarzyna Górna.

Patronite to serwis internetowy wspomagający pozyskiwanie finansowania przez osoby twórcze, założony w 2015 roku przez Tadeusza Chełkowskiego i Michała Krawczyka. - Do nas z pomysłem na wsparcie artystów w czasie pandemii zgłosiła się Izba Gospodarcza, która już od kilku lat przez nasz portal przekazuje wsparcie rozlicznych artystom. Pośrednio przez Izbę mieliśmy kontakt z MKiDN. Dla nas idea pomocy twórcom także w obecnym czasie wydaje się słuszna - usłyszeliśmy od ekipy Patronite.

Wiceminister kultury Jarosław Sellin również na antenie TOK FM zapewniał, że dialog z artystami w tym trudnym czasie trwa. Jednak Katarzyna Górna widzi tę sytuację nieco inaczej. -Ministerstwo odpowiada banałami na kierowane przez artystów pisma. Od 2015 roku próbujemy prowadzić dialog z politykami i ten dialog jest koszmarem. Jesteśmy wykluczani z jakichś list, za to, że mówimy coś, co jest nie po myśli ministerstwa, nie jesteśmy informowani o spotkaniach - wyliczała w rozmowie z Martą Perchuć-Burzyńską. A Mikołaj Iwański podsumował: "Ministerstwo po prostu nigdy nie miało ambicji utrzymywania stałych platform kontaktu z organizacjami artystycznymi."

Problem braku dialogu podkreśla także Gildia Reżyserek i Reżyserów Teatralnych, która 22 kwietnia wystosowała apel, który podpisało 23 innych stowarzyszeń twórców, także goście audycji.

W liście twórcy apelują o powołanie sztabu kryzysowego dla kultury, który mógłby być wsparciem dla rządu w znalezieniu skutecznych rozwiązań. Skontaktowaliśmy się z Jakubem Skrzywankiem, reżyserem teatralnym, który potwierdził, że została już wyznaczona grupa osób, które są gotowe uczestniczyć w rozmowach z rządem nad tarczą antykryzysową dla sektora kultury.

Posłuchaj całej rozmowy:

DOSTĘP PREMIUM