Radiowa Trójka zmieni nazwę? Zamieszania wokół stacji ciąg dalszy

Według doniesień press.pl nowe władze radiowej Trójki planują zmienić nazwę rozgłośni. Ze stacji mają też odejść kolejny dziennikarze.
Zobacz wideo

Przypomnijmy, w ubiegłym tygodniu ze stanowiska szefa Trójki został odwołany Kuba Strzyczkowski.  Z informacji prasowej, którą cytuje press.pl wynika, że Kuba Strzyczkowski został odwołany "z powodu naruszeń regulaminu i procedur wewnętrznych Spółki oraz przekraczania kompetencji i pełnomocnictw".

Ale to nie koniec zmian. Press.pl donosi, że nowe kierownictwo myśli o zmianie nazwy i profilu stacji. - (...) możliwe jest połączenie jej w strukturach Polskiego Radia z Agencją Muzyczną, czyli wytwórnią muzyczną spółki - czytamy w press.pl. O zmianach pisał na Facebooku Marek Wiernik, zastępca dyrektora "Trójki". "Do tego centrum muz.pol.radia = połączenie z Trójką= fonografia, festiwale i koncerty" (pisownia oryginalna) – zapowiedział.

Sama rozgłośnia zmian nie komentuje. - Na obecnym etapie pojawiają się różne koncepcje o charakterze czysto roboczym. Szczegóły koncepcji zostaną przedstawione w najbliższym czasie - mówi cytowana przez press.pl Monika Kuś z biura zarządu Polskiego Radia. 

W czwartek dyrektorem Trójki został Michał Narkiewicz-Jodko, a jego zastępcami zostali Piotr Kordaszewski i Marek Wiernik. Tego samego dnia część zespołu radia poszła na urlopy i zwolnienia lekarskie. Pracownicy radia wydali też oświadczenie, że czują się oszukani zmianami. 

Beata Pawlikowski, dziennikarka i podróżniczka, na Instagramie poinformowała, że odchodzi z Trójki. "W czwartek wieczorem niespodziewanie dowiedziałam się, że nowy dyrektor Trójki, Kuba Strzyczkowski, został odwołany. Razem z nim odeszła wizja nowej Trójki, którą chciał zbudować. W tej sytuacji nie widziałam innego rozwiązania jak odejść razem z nim" - napisała Pawlikowska. 

Pracownicy Trójki żalą się w mediach, że nie są informowani jaka przyszłość czeka radio. - Zespół wciąż czeka na jakąś informację od nowej dyrekcji i spotkanie, na którym mógłby się dowiedzieć czegoś wprost, a nie z medialnych przecieków czy komentarzy wicedyrektora na Facebooku, a po drugie, część zespołu liczy, że to jeszcze nie koniec politycznej przepychanki o Trójkę. Wysoko postawieni politycy "gwarantowali" autonomię Trójki i wielokrotnie powtarzali swoje zapewnienia, więc niektórzy mają nadzieję, że teraz w ramach walk frakcyjnych odpowiedzą ogniem w kierunku organizatorów tej operacji przejęcia – mówi press.pl dziennikarz Trójki Tomasz Michniewicz.

Kontrowersje z piosenką Kazika

Przypomnijmy: 1998. notowanie Listy Przebojów Programu Trzeciego wygrała piosenka Kazika, która odnosi się do wizyty Jarosława Kaczyńskiego na cmentarzu 10 kwietnia - w czasie, gdy z powodu pandemii wstęp na nekropolie był zamknięty. Kierownictwo stacji usunęło zapis notowania ze strony internetowej, a głosowanie unieważniono. Prowadzącemu listę Markowi Niedźwiedzkiemu zarzucono manipulację i "przestawienie" piosenki na miejsce pierwsze.

To wywołało falę odejść ze stacji - z pracą w Trójce pożegnali się jej wieloletni dziennikarze m.in. Marcin Łukawski, Piotr Kaczkowski, Marcin Kydryński, Hirek Wrona czy Agnieszka Szydłowska, a także sam Marek Niedźwiedzki, który teraz od władz Polskiego Radia i TVP domaga się przeprosin. Ze stacją pożegnał się również jej dotychczasowy szef muzyczny, Piotr Metz. Pokazał on również SMS od dyrektora Tomasza Kowalczewskiego o treści: "Piotrze, dopilnuj, aby piosenka, o której rozmawialiśmy, nie była na Antenie".

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM