Mroczne miasto przyszłości, czyli Cyberpunk2077. Scenarzysta opowiada, jak stworzono świat od zera

Jeden ze scenarzystów gry "Cyberpunk 2077" opowiedział w TOK FM, jak pieczołowicie przygotowano ten wirtualny świat. - Zaczynając pracę nad dzielnicą Night City, zadawaliśmy sobie pytanie, kto tam mieszka, jakiej narodowości są ci ludzie, co ich sprowadziło do miasta - zdradzał Tomasz Marchewka.
Zobacz wideo

Fani gier na całym świecie czekają dzisiaj na kolejną polską produkcję, czyli Cyberpunk 20777 od CD Projekt Red. Jeden z twórców scenariusza gry, Tomasz Marchewka, opowiadał, w jaki sposób powstał świat, który będzie poznawał gracz. Najpierw jednak wyjaśnił na antenie TOK FM, czym właściwie jest tytułowy Cyberpunk. - To gatunek, czy subgatunek, science-fiction, który wyrósł w latach 80. z kilku nurtów. Lubię mówić, że wyrósł na lękach tamtej epoki, to znaczy był to lęk przed, prawdopodobnie, nadchodzącą kolejną wojną - opowiadał

- Ale jest to również nurt, który wyrósł z tego, że science-fiction traktowało przez wiele, wiele lat o kontakcie z obcymi cywilizacjami, o rzeczach dosyć odległych, czasami filozoficznych. Dla niektórych twórców tego nurtu naiwnych - wyjaśniał. Dlatego, jak mówił dalej, protoplaści gatunku cyberpunku, chcieli zderzyć wyzwania fantastyki naukowej z brutalną rzeczywistością, codziennością.

Natomiast Cyberpunk 2077 to, jak opisują twórcy, rozgrywająca się w otwartym świecie przygoda, której akcja toczy się w Night City, megalopolis rządzonym przez obsesyjną pogoń za władzą, sławą i przerabianiem własnego ciała. Gracz nazywa się V i musi zdobyć jedyny w swoim rodzaju implant, który jest kluczem do nieśmiertelności. Twórcy piszą, że gracz stworzy własny styl gry i ruszy na podbój potężnego miasta przyszłości, którego historię kształtują jego decyzje.

Twórcy gry stworzyli Night City, czyli miasto, w którym dzieje się cała akcja. Ale co właściwie zobaczy gracz, kiedy znajdzie się w wirtualnym Night City? - Z jednej strony to będzie historia o żywych ludziach, o postaciach, które chociaż żyją w świecie dystopijnej przyszłości (...), mają dobrze znane nam emocje. Tak jak my się boją, kochają, mają swoje marzenia - opowiadał Tomasz Marchewka. - Jednocześnie to podróż do miasta przyszłości, bo Night City można zwiedzać - dodał. 

Gracz będzie mógł się przejść ulicami miasta, twórcy zadbali o to, aby miał wrażenie, że jest w innym miejscu, którego życie może obserwować. Miasto mieści się w Kalifornii, jak opowiadał Tomasz Marchewka, więc zwykle panuje w nim słoneczna pogoda, choć to czasy, w których Stany Zjednoczone już nie są zjednoczone. - Jest to właściwie wolne miasto na granicy stanów - mówił. - Miasto ma wiele oblicz, dzieli się na kilka różnych dzielnic, z których każda ma swój charakter. Staraliśmy się do tego podejść w dosyć dojrzały sposób - kontynuował. 

- Dla nas ani Night City, ani ludzie, którzy zamieszkują Night City, to nie są rekwizyty do wstawienia do świata gry. Zaczynając pracę nad dzielnicą Night City zadawaliśmy sobie pytanie, kto tam mieszka, z jakich narodowości ci ludzie się wywodzą, co ich sprowadziło do miasta - opowiadał. - Jeżeli w jakimś miejscu jest dominujący gang, to zadawaliśmy sobie pytanie nie tylko o to, jaką broń trzymają w rękach, czy gracz będzie mógł ją podnieść, kiedy będzie z nimi walczył, ale również jak wygląda typowy dzień takiego człowieka - zdradził. 

Night City to świat, w którym, jak tłumaczył dalej gość TOK FM, władza przeszła w ręce korporacji, na samej górze drabiny społecznej są ci najbogatsi, którzy mogą patrzeć na miasto z najwyższych pięter wieżowców. - Ale pamiętajmy, że w tym świecie praca dla korporacji to pakt z diabłem. To nie jest sposób na lepsze życie ani utopia, tam zawsze jest coś za coś - podkreślał scenarzysta. - Można być zdrowszym, można żyć w komfortowych warunkach, można mieć prywatną ochronę, ale nie za bardzo ma się decyzyjność - tłumaczył. 

- Wielu ludziom wydaje się, że technologia będzie lekarstwem na wiele rzeczy, w tym na nierówności społeczne. Ale w Cyberpunku ekstrapoluje się taką teorię, że tam się nie żyje dłużej, poza kilkoma wyjątkami, ale tam się żyje szybciej - mówił w dalszej części rozmowy. - Używamy czasem takiego porównania, że to są ci 30-letni starcy, bo 30-latek widział w Cyberpunku tyle, ile 50-latek dzisiaj - opowiadał. - To jedna z podwalin tego świata, że technologia nie była lekarstwem, ona po prostu zwiększyła tempo o 100 procent - dodał. 

Jak opowiadał dalej scenarzysta, nawet moda w Night City została stworzona bardzo pieczołowicie. - To, co dzisiaj widać, czyli bardzo kolorowy, bardzo eklektyczny styl, to nie są tylko interesujące ubrania nałożone w gustowny sposób na różne postacie - zastrzegał. - To trendy wynikające z kilkudziesięciu lat historii tego świata. Mówimy sobie, że był moment, w którym panował tam kicz, moment powojenny, kiedy było umiłowanie surowego militaryzmu. To też wiąże się z przemianami społecznymi - mówił. 

Twórcy gry zachęcają graczy, że w stworzonym przez nich mieście przyszłości zatracą się bez pamięci, a gracze będą mogli przemierzać pogrążone w konfliktach terytoria gangów, handlować w tętniącym życiem śródmieściu, a nawet napadać na korporacje. Po drodze będą musieli podejmować szereg skomplikowanych wyborów, które zadecydują o przebiegu historii i losach ich postaci. 

DOSTĘP PREMIUM