"'Patointeligencja' jest niemoralnym wezwaniem do moralności". Prof. Matczak o książce i relacjach z Matą

- "Patointeligencja" to utwór, który jest jak taki kawał krwawego mięsa, którego nie da się zignorować. Kiedy nagranie się pojawiło, to wiele osób mi mówiło, że to był pierwszy moment, kiedy mogły porozmawiać ze swoimi dziećmi o ważnych sprawach - mówił w TOK FM prof. Marcin Matczak - prawnik, ojciec Maty i autor książki "Jak wychowywać rapera. Bezradnik".
Zobacz wideo

Dzięki "Patointeligencja" Michał Matczak, czyli Mata stał się jednym z najbardziej popularnych artystów w Polsce. Teraz jego ojciec Marcin Matczak - profesor Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego - napisał książkę "Jak wychować rapera. Bezradnik", która jest - jak przekornie mówił w TOK FM - "bezczelnym i nawet perfidnym wykorzystaniem popularności mojego syna, by stworzyć projekt edukacyjny".

- To było tak, że jak Michał stał się bardzo popularny po "Patointeligencji", myśmy z żoną nigdzie nie występowali, mimo że mieliśmy mnóstwo zaproszeń i pytań, czy w tym utworze jest prawda (o naszym życiu). Chcieliśmy, żeby ta muzyka wybrzmiała. Natomiast teraz Michał zgodził się, żeby wykorzystać jego utwór do projektu edukacyjnego, który ma trafić do młodzieży i jej rodziców - wyjaśniał prawnik.

Książka prof. Matczaka to zbiór esejów "o wolności, tolerancji i różnorodności w społeczeństwie", do których punktem wyjścia są utwory Maty. - Chodziło o to, żeby trochę sprzeciwić się szkole, w której uczy się za pośrednictwem utworów ważnych, ale nie rezonujących w młodzieży, np. pism kard. Wyszyńskiego czy Jana Pawła II. Chciałem stworzyć nowoczesny projekt edukacyjny i myślę, że to się udało. Bo ta książka już na lekcjach jest wykorzystywana - podkreślił w rozmowie z Mikołajem Lizutem.

Jak dodał, chciałby, żeby książka była punktem wyjścia do międzypokoleniowego dialogu rodziców i ich dzieci. - "Patointeligencja" to utwór, który jest jak taki kawał krwawego mięsa, którego nie da się zignorować. Kiedy nagranie się pojawiło, to wiele osób mi mówiło, że to był pierwszy moment, kiedy mogły porozmawiać ze swoimi dziećmi o ważnych sprawach. Dlatego napisałem tę książkę, żeby mogli ją czytać zarówno dorośli, jak i ich dzieci, i żeby była wspólna przestrzeń do poważnej rozmowy o wspólnocie, praworządności czy tolerancji - tłumaczył prawnik.

"Autorytaryzm jest zawsze oparty na likwidacji różnorodności"

Zdaniem prof. Matczaka trudno rozmawiać o np. różnorodności w społeczeństwie, gdy mówi się o tym w sposób abstrakcyjny. - A kiedy pokazuję swojego syna, który jest kwintesencją różnorodności, bo w jednym utworze jest poważnym licealistą, który kończy dobrą szkołę, a w drugim biega w różowej piżamie będącej częścią stroju świni, to ja na tym buduję w książce apel o akceptację różnorodności. Jesteśmy i poważni, i radośni, i liryczni, i wulgarni. Ta różnorodność jest w zagrożeniu - ostrzegał. 

Jak przypomniał prawnik, "politolodzy i socjolodzy ostrzegają, że autorytaryzm jest zawsze oparty na likwidacji różnorodności: rasowej, seksualnej, światopoglądowej".

Gość TOK FM przyznał, że jego pomysł to ryzykowny projekt. Przecież niektórzy ludzie mogą powiedzieć, że "utwory Maty nie nadają się do edukowania, bo chłopak w nich przeklina". - Ale ja uważam, że się nadają. Społeczeństwu potrzebni są artyści, który bez owijania w bawełnę pokazują, jak wygląda świat. Utwór "Patointeligencja" jest niemoralnym wezwaniem do moralności, bo jest ewidentnym potępieniem zła i wezwaniem do zmiany świata - podsumował prof. Marcin Matczak w rozmowie z Mikołajem Lizutem.

DOSTĘP PREMIUM