Wyrzucił szkice warte milion funtów. "Moje dzieci potrafią lepiej rysować"

Mleczarz Ben Timperley około 50 lat temu dostał 10 szkiców od malarza L.S. Lowry'ego. Wyrzucił je do śmieci, przekonany, że są bezwartościowe. Dziś rysunki byłyby warte około milion funtów - pisze brytyjski "Daily Telegraph".

Lowry dawał rysunki jako napiwek, w podzięce za przynoszenie mleka do domu. Malarz nie był jeszcze wówczas znany.

Timperley wielokrotnie widział Lowry'ego przy sztalugach, ale, jak wielu innych, nie zdawał sobie sprawy, że jego obrazy będą kiedyś warte miliony. - Nigdy nie byłem wielkim fanem sztuki i nie miałem pojęcia ile te rysunki byłyby warte - stwierdził mleczarz - Myślałem wtedy, że nawet moje dzieci potrafią lepiej rysować. Myślałem, że to szkice, które każdy mógłby zrobić, więc wyrzuciłem je do śmieci. Byłem idiotą - przyznaje.

Znawcy rynku sztuki szacują, że szkice mogłyby być dziś zostać z łatwością sprzedane za ponad milion funtów.

Lowry malował głównie sceny z życia mieszkańców przemysłowych dzielnic północnej Anglii. Na tle jego miejskich krajobrazów przemieszczały się namalowane w charakterystyczny sposób sylwetki ludzkie, nazywane "ludźmi z zapałek".

Malarz wielokrotnie dawał swoje szkice w prezencie. W latach 50-tych podarował sześcioletniemu chłopczykowi rysunek w nagrodę za to, że nie płakał gdy się uderzył. Rysunek został w styczniu sprzedany na aukcji za 12 tys. funtów.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM