"Kryzys mecenatu w polskiej kulturze" - Waldemar Dąbrowski w TOK FM

- Kiedy byłem po raz pierwszy dyrektorem Opery, było nieporównywalnie łatwiej pozyskać pieniądze od przedsiębiorców czy firm - mówił w Poranku Radia TOK FM Waldemar Dąbrowski, dyrektor Teatru Wielkiego i Opery Narodowej. - Jest coś w rodzaju kryzysu całego rynku sponsorskiego - dodał.

- Dzisiaj jeśli się to udaje, to są to kwoty daleko mniejsze, nie mające wielkiego znaczenia w ogólnym budżecie Opery - mówił Waldemar Dąbrowski. - Wielu ekonomistów, w tym prof. Balcerowicz, mówi, że nasze finansowanie kultury jest anachroniczne, same mechanizmy przyznawania dotacji. Problem jest też taki, że być może także pan się za słabo stara, żeby pozyskać sponsorów, pański przyjaciel Jan Kulczyk nie widnieje na stronie Teatru Wielkiego jako sponsor, ale przecież znany był jako miłośnik wydarzeń kulturalnych? - pytała swojego gościa Dominika Wielowieyska. - Znany był i znany jest, natomiast Jan Kulczyk nie życzy sobie, żeby funkcjonować na stronie internetowej, ale np. przy "Carmen" - wszystkie ekstra honoraria będą zapłacone przez Jana Kulczyka i to w dość dużej kwocie - odpowiadał Dąbrowski.

- Sale są pełne, ale jest pewien limit podwyżek cen biletów, który sprawiłby, że odcięlibyśmy tych ludzi, którzy w sposób najbardziej naturalny odwiedzają Operę - podkreślał poranny gość TOK FM. - Teatr Wielki jest narodową instytucją kultury, finansowaną przez Ministerstwo Kultury i to jest obiektywnie rzecz biorąc duża dotacja, ale wciąż za mała - mówił Waldemar Dąbrowski. - Finansowanie Opery Narodowej w Polsce jest znacznie poniżej tego czym dysponują na ten cel Węgrzy czy Czesi - dodał na antenie TOK FM Dąbrowski.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM