Festiwal polskich filmów w Moskwie - sale kinowe pękały w szwach

W Moskwie zakończył się III Festiwal Polskich Filmów. Kopie 15 filmów konkursowych przewożone były prezydenckim samolotem do Smoleńska i zostały całkowicie zniszczone w czasie katastrofy. Widzowie obejrzeli więc filmy z płyt dvd.

Główną nagrodę na festiwalu zdobyła "Wojna polsko - ruska" Xawerego Żuławskiego. Moskiewska publiczność nagrodziła zaś "33 sceny z życia " Małgorzaty Szumowskiej.

Projekcja "Katynia" przy pełnej widowni

Małgorzata Szlagowska-Skulska , szefowa III Festiwalu Filmów Polskich "Wisła" powiedziała, że zainteresowanie polskimi filmami było ogromne. Moskiewskie kino "Chudożestwiennyj" na 700 osób, pękało w szwach przez cały okres festiwalu. Przy pełnej widowni pokazano film 'Katyń", który wywołał poruszenie.

- Wydarzenia kulturalne są pretekstem do wyrażania solidarności między narodami polskim i rosyjskim, która wzrosła po tragedii smoleńskiej - uważa Piotr Skulski współorganizator festiwalu "Wisła" . W Polsce Skulski organizuje występy słynnego rosyjskiego zespołu tanecznego "Bieriozka". Jego zdaniem, właśnie teraz reakcje polskich widzów są niezwykle emocjonalne, zwłaszcza gdy na scenę wychodzą razem tancerze zespołow "Śląsk" i Bieriozka".

Piotr Skulski przypomina komentarze widzów w warszawskiej Sali Kongresowej, którzy podkreślali, że po tragedii jest szansa na prawdziwe pojednanie, bo Rosjanie wykazują prawdziwe współczucie dla Polaków. Zespół "Bieriozka" dziś występuje w Poznańskiej "Arenie" a jutro w Katowickim "Spodku".

DOSTĘP PREMIUM