TOKultura. Co warto zobaczyć? Czekamy na Wasze propozycje

Lato festiwali na start! Ambitne wydarzenia, w których mieszać się będą sztuki różnego rodzaju, pojawią się najpierw w Gdańsku i Krakowie. Przy nich kulturalny piknik "Co jest grane" wygląda jak... piknik kulturalny właśnie. Stolica proponuje już budzącą emocje wystawę w Muzeum Narodowym oraz kolejną odsłonę chopinowskich celebracji. Zapraszają Anna Legierska, Agnieszka Kowalska, Łukasz Kamiński i Patrycja Wanat.

ALL ABOUT FREEDOM FESTIWAL - GDAŃSK. 11 festiwalowych dni, 15 filmów z całego świata, spotkania filmowe, debaty i koncerty. W Gdańsku rozpoczął się jedyny w Polsce festiwal idei, wolności i solidarności - All About Freedom Festival.

Kliknij, by zobaczyć więcej

Na zdjęciu: Caribou

Gdańsk czekają prawie dwa tygodnie filmu, muzyki i rozmów o wolności, a temat tegorocznej, czwartej już edycji to "Szukając Solidarności". All About freedom to przede wszystkim filmy i nieosiągalne nigdzie indziej dokumenty. - Bardzo dużą siłą festiwalu jest łączenie sztuki filmowej, teatru i muzyki. To daje wyjątkową, bo sięgającą do idei festiwalu rzecz. Festiwal to jest święto - mówi Artur Liebhart.

W symbolicznym miejscu - Stoczni Gdańskiej, na festiwalową publiczność czeka także premierowe czytanie sztuki, którą Małgorzata Niezabitowska napisała w latach 80., właśnie wtedy, kiedy rodziła się Solidarność. Festiwal potrwa do 19 czerwca. TOK FM jest patronem medialnym festiwalu.

ART BOOM TAURON FESTIVAL - KRAKÓW. Sztuka współczesna eksploduje na ulicach Krakowa, wszystko za sprawą Art Boom Tauron Festiwalu. Już po raz drugi, artyści z całej Europy spróbują wyjść do ludzi i wciągnąć ich w sztukę.

Kliknij, by zobaczyć więcej

- To sa projekty mówiące, komentujące rzeczywistość, będące refleksją artystów na jakiś temat. Będziemy na przykład zrzucać na Kraków z samolotu listy więźniarek z ośmiu zakładów penitencjarnych w Polsce - zapowiada Magdalena Sroka dyrektor Krakowskiego Biura Festiwalowego.

Między 11 a 27 czerwca, na krakowskich ulicach pojawi się w sumie kilkanaście instalacji i projektów artystycznych. Kto wybiera się w tym czasie do Krakowa, nie powinien wierzyć we wszystko co zobaczy ostrzega dyrektor artystyczny festiwalu Małgorzata Gołębiewska: - Myślę, ze zagrodzony developerskim ogrodzeniem może spowodować małe poczucie zagrożenia. Czyżby miasto sprzedało atrakcyjną działkę w centrum Krakowa?

Festiwal rozpocznie w piątek projekt "Like Konik" Kobasa Laksy, stworzony specjalnie dla Krakowa. TOK FM jest patronem medialnym Festiwalu.

KULTURALNY PIKNIK "GAZETY CO JEST GRANE. Pogoda zamówiona. Artyści zaklepani. Teraz czekamy na Was! W przyszłą sobotę, 12 czerwca, zapraszamy do Królikarni na czwarty już Kulturalny Piknik "Gazety Co jest Grane". Od samego rana na najmłodszych czekać będzie dziecięcy ogród, na zgłodniałych knajpki, o których na co dzień piszemy. Dla kinomaniaków przygotowaliśmy pokaz filmów z festiwalu Doc Review. Nie zabraknie też muzyki i teatru.

Kliknij, by zobaczyć więcej

Na zdjęciu: Car Is On Fire

Na naszą plenerową scenę udało nam się zaprosić "Ojca polskiego" - jeden z przebojów Teatru Polonia. To popis aktorski Rafała Rutkowskiego z Teatru Montownia, który już nie raz udowodnił, że potrafi zawładnąć nawet ogromną publicznością. Wraz z nim mamy szansę zastanowić się, kim jest typowy ojciec polski, jakie są jego problemy, lęki, radości.

Na sam koniec planujemy koncerty. I to jakie!

W tym roku wystąpią doskonała wokalistka jazzowa Aga Zaryan, która całkiem niedawno wydała płytę dla prestiżowej wytwórni Blue Note, wytwórni, której nakładem ukazywały się płyty m.in. Wayne'a Shortera, Keitha Jarretta, Milesa Davisa, Johna Coltrane'a.

Kolejnym muzycznym bohaterem będzie duet, a nawet trio Paula i Karol. Choć są jeszcze przed wydaniem debiutanckiego albumu, z minuty na minutę jest o nich coraz głośniej - a to za sprawą przeuroczych miejsko-folkowych piosenek, które podbiły już Warszawę. Na sam koniec natomiast zagrają Anglicy z The Go! Team, kolorowy sekstet, w którego muzyce jest wszystko - od sentymentalnych melodii, po kakofoniczne szaleństwo. Zaprosiliśmy też niesamowitego brytyjskiego rapera TY'a, któremu na scenie towarzyszyć będzie nie mniej niezwykły DJ Format. Nad całością muzyczną wieczoru czuwać będzie didżej Maceo Wyro. Zapraszamy!

"ARS HOMO EROTICA" W MUZEUM NARODOWYM. W piątek zaczyna się bardzo śmiała wystawa "Ars Homo Erotica". Wystawa jest ogromna. 250 dzieł od antyku do współczesności wypełni wszystkie przestrzenie ekspozycji czasowych i hol główny, z którego usunięto nawet księgarnię. Jest erotyczna (dużo w niej nagości, głównie męskiej) i polityczna.

Kliknij, by zobaczyć więcej

Aleksandr Kiselev, Śmierć Hiacynta

W Warszawie przygotowano wystawę współczesnej sztuki homoerotycznej z Europy Środkowo-Wschodniej (niekoniecznie autorstwa gejów i lesbijek) zestawionej z dziełami ze zbiorów Muzeum Narodowego. Obok prac Katarzyny Kozyry, Karola Radziszewskiego, Wojciecha Ćwiertniewicza czy Aleksandry Polisiewicz zobaczymy więc sceny mitologiczne z Zeusem i Ganimedesem, Hiacyntem i Apollo, Achillesem i Patroklesem oraz biblijne, m.in. ze św. Sebastianem, które zdaniem kuratora zawierają jawne treści homoerotyczne. Sporo będzie też akademickich aktów męskich, m.in. autorstwa Jana Matejki i Jacka Malczewskiego.

Wystawa przypadkowo zbiegnie się w czasie z wielką paradą gejów i lesbijek EuroPride, która odbędzie się w lipcu w Warszawie. - Cieszy nas to, bo wystawa jest również polityczna, zwłaszcza jej część w holu głównym zatytułowana "Czas walki". Bo dla gejów i lesbijek w Europie Środkowo-Wschodniej to wciąż jest czas walki - z dyskryminacją, cenzurą, o prawa do związków partnerskich.

Wystawę "Ars Homo Erotica" w Muzeum Narodowym (Al. Jerozolimskie 3) można oglądać od soboty 12 czerwca.

"CHOPIN OPEN". Koncerty symfoniczne, kameralne i solowe, od rana do wieczora w kilku salach w tym samym budynku i czasie. To zapowiedź "Szalonych dni muzyki", które w tym roku pod hasłem "Chopin Open" odbędą się już w najbliższy weekend w Warszawie. To polska wersja słynnego festiwalu La Folle Journée z francuskiego Nantes.

Kliknij, by zobaczyć więcej

Przez kilka dni sale Teatru Wielkiego Opery Narodowej i Teatru Narodowego wypełniać będą dźwięki i nuty chopinowskich mazurków i polonezów w wykonaniu najlepszych pianistów z całego świata. Nie zabraknie też egzotycznych interpretacji muzyki Chopina. - Będą zespoły jazzowe, kwartet wokalny, zapraszamy kilka najlepszych orkiestr świata i kilkudziesięciu solistów, by razem z nami świętowali urodziny Chopina - mówi Janusz Marynowski, dyrektor Sinfonia Varsovia, która także wystąpi przed warszawską publicznością.

Dyrektor Teatru Wielkiego Opery Narodowej Waldemar Dąbrowski szczególnie poleca występ zespołu z Trynidadu- Grają przepięknie Chopina na ...beczkach. To są muzycy najwyższej rangi, ze wspaniałym dyrygentem. Te spotkania zbliżają odległe na co dzień muzyczne światy. Poprzez naturalną wspólnotę artystów z widzami odejmuje się koturnowość. Ludzie ze sceny są takimi samymi ludźmi jak Ci, którzy za chwile będą ich słuchać.

Wszystkie koncerty odbywać się będą w salach Teatru Wielkiego-Opery Narodowej, Teatru Narodowego oraz w namiocie, który stanie na Placu Teatralnym, będą trwały niedłużej niż 45 minut, cena biletów też jest przystępna, kosztują od 5 do 10 złotych. "Szalone dni muzyki" w Warszawie już od 11 do 13 czerwca.

Niezwykłe plakaty w Warszawie. Prace laureatów 22. Międzynarodowego Biennale Plakatu możemy oglądać w Muzeum Plakatu w Wilanowie

Kliknij, by zobaczyć więcej

Na tegoroczną edycją zgłoszono aż 3 i pół tysiąca prac z całego świata - bardzo dobrze zaprezentowali się Polacy, zgarnęli najwięcej nagród i wyróżnień. -Po latach przestoju polski plakat zaczyna odżywać - mówi w rozmowie z TOK FM kuratorka biennale Agata Szydłowska.

WASZE RECENZJE

LABORATORIUM DRAMATU NIE ROZCZAROWUJE. "Merlin. Inna historia" to opowieść o królu Arturze, rycerzach Okrągłego Stołu, czarodzieju Merlinie i przede wszystkim o klęsce ideałów (ponoć autor miał na myśli Polskę poczerwcową). Spektakl jest rodzajem misterium albo mszy - śpiewane po łacinie fragmenty mszy zresztą się w nim powtarzają. Jest też przepełniony swoistą rytualnością - powtarzane frazy (modlitwy?) i działania. Pytania: czy siedmiu rycerzy to siedem grzechów głównych? Czy ze względu na rytm i powtarzalność to swoista mantra?

Kliknij, by zobaczyć więcej

Stop! Analizę zostawmy fachowcom, nam wystarczy jedno - świetne to było przedstawienie. Słobodzianek opisał historię upadku utopijnego pomysłu królestwa szczęśliwego, Spišák nadał temu rytm, nie siląc się na żadne awangardowe błyskotki, zamknął całość w prostej (okrągłej) scenografii. Centralnie ustawił ogromny stół (będący też sceną i ołtarzem), wokół krzesła. Aktorzy zagrali.

Jedną kreacje musimy wyróżnić szczególnie - Anna Gajewska jako czarownica Viviana, tylko z pozoru niewinna, bo to ona jest całym złem, ona przepowiada klęskę Merlina, a co za tum idzie Artura i jego rycerzy. Aktorka wspaniale uwodzicielsko a zarazem niewinnie grała swoją prawie nagością, nie pozwalając oderwać od siebie wzroku. Kiedy żegnała kolejnych rycerzy, udających się szukać Graala, monotonną pieśnią stawała się fascynującym uosobieniem śmierci. To kolejna świetna rola pani Anny, której kibicuję od czasów radiowo-bisowej "Balladyny".

Jarosław Gajewski - Merlin - to czarodziej już zmęczony, niby wszystko kontroluje, lecz jego idealny świat w zderzeniu z rzeczywistością rozsypuje się. Merlin Gajewskiego przegrywa też dlatego, że ogromna miłość (fascynacja?) do Viviany odbiera mu poczucie realności.

Świetny był Mariusz Drężek jako pełen pychy Gowen. Tunia zwróciła uwagę, iż nie dziwi się Ginewrze (bardzo dobra Anna Gryszkówna ), którą zafascynował nie bratający się z resztą rycerzy, tajemniczy i przystojny Lancelot (Oskar Hamerski ). Jej małżonek Artur (Leszek Lichota ) nie był szczególnie pociągający.

Mimo współczesnych kostiumów (aktorzy wyglądali trochę jak motocykliści) czuło się ducha średniowiecznego zamczyska. Królowała wspaniała umowność (tak przez Tunię ukochana), której towarzyszyły śpiewy, również łacińskie, i to one prowadziły nas przez tę historię. Ogromne wrażenie zrobiły też na nas uzupełniające kostium, ogromne i bardzo staranne tatuaże. Merlin to spektakl pełen emocji, niezwykłej energii wręcz rozsadzającej salkę przy Olesińskiej.

WIĘCEJ RECENZJI TEATRALNYCH CZYTAJ NA BLOGU: Chodzimy do teatru >>

 

Zapraszamy Was do współtworzenia naszego cyklu. Przysyłajcie do nas ciekawe zapowiedzi i recenzje wydarzeń. Będziemy je publikować co piątek. A autorzy najciekawszych tekstów zostaną nagrodzeni . W tym tygodniu nagrodę przyznajemy Twórcom bloga Chodzimydoteatru. Na Wasze teksty czekamy: kontakt_tokfm@agora.pl.

DOSTĘP PREMIUM