Jarocin - najbardziej zbuntowany festiwal ma już 30 lat. "Dla młodzieży to było okno na świat"

Dziś rozpoczyna się Festiwal w Jarocinie. W tym roku impreza obchodzi 30-lecie istnienia. Michał Wasążnik - współautor, obok Roberta Jarosza, książki "Generacja" o kulturze alternatywnej lat 80-tych powiedział, że Ogólnopolski Przegląd Muzyki Młodej Generacji w Jarocinie był dla młodzieży swego rodzaju oknem na świat.

Tutaj mogli poczuć się trochę swobodniej, co często okazywali za pomocą swojego stroju. Tu też mogli zapoznać się z muzyką grup alternatywnych, których na co dzień nie można było usłyszeć w mediach.

Mimo że podczas festiwalu można było sobie pozwolić na nieco większą swobodę, to trzeba było zachować ostrożność. Michał Wasążnik opowiadał, że nie jedna osoba na imprezie miała nieprzyjemny kontakt z milicją. Często kończyło się to na komisariacie.

Michał Wasążnik był w zeszłym roku na festiwalu w Jarocinie. Przyznał, że atmosfera diametralnie różni się od tej, która była 30 lat temu. Zwraca uwagę, że dzisiejsza młodzież alternatywna nie musi się borykać z tymi problemami co ich poprzednicy. Teraz punki mają swobodę głoszenia swoich poglądów i nie muszą się obawiać jakichkolwiek represji.

Podczas tegorocznej edycji festiwalu w Jarocinie wystąpią zagraniczne zespoły: Gossip, Ska-P, Gallows czy Biffy Clyro. Wśród polskich artystów najciekawiej zapowiada się koncert reaktywowanej z okazji jarocińskiego festiwalu grupy Pidżama Porno. Na scenie będzie można też zobaczyć zespoły: Coma, Dezerter, Hey, Lao Che czy T.Tove.

DOSTĘP PREMIUM