"Pinchas Burstein? Pierwsze słyszę?". Prace słynnego malarza w Nowym Sączu

Jego dzieła znajdują się w zbiorach Museum of Modern Art, w Nowym Jorku, Musee National;Art Moderne Centre George Pompidou w Paryżu, Art Institute of Chicago, a w mieście w którym się urodził, ludzie rozkładają ręce ze zdziwieniem mówiąc: "Pinchas Burstein? Pierwsze słyszę?"- mówi Krzysztof Bojarczuk prezes "Stowarzyszenia Maryan" w Nowym Sączu.

Pinchas Burstein, pseudonim Maryan, urodził się 1 stycznia 1927 roku w Nowym Sączu w dzielnicy potocznie zwanej przez sądeczan Piekłem.

Syn ubogiego żydowskiego piekarza stał się rozpoznawalnym w świecie ekspresjonistą i jednym z twórców nurtu Nowej Figuracji odznaczony przez rząd francuski medalem Kawalera Orderu Sztuki i Literatury. Jednak kiedy zada się pytanie sądeckim artystom, czy znają jego obrazy, z trudem udaje im się przyznać, że nigdy o takim artyście nie słyszeli. Wytłumaczyć to można tym, że od zakończenia II wojny światowej jego losy gwałtownie zerwały się z Polską.

Człowiek po przejściach, artysta z przyszłością

Podczas okupacji wraz z rodzicami i dwójką rodzeństwa został zamknięty w getcie, a potem trafił do obozu koncentracyjnego Auschwitz. Obóz przeżył jako jedyny z rodziny, jednak stracił wszystko. Wojna odcisnęła na nim straszne piętno nie tylko w psychice. Amputowano mu nogę, gdy już opuścił obóz.

Schorowany, bez zawodu, zrezygnowany wyjechał do Niemiec. Tam w obozie przejściowym zajął się robieniem dekoracji do przedstawień. Po półtora roku udało mu się wyemigrować do Jerozolimy, a ponieważ nie mógł tam znaleźć pracy, rozpoczął studia w dziedzinie grafiki w Bezalel Art Institute.

W 1950 roku podjął kolejne studia tym razem już w Szkole Sztuk Pięknych w Paryżu. W 1962 roku zamieszkał w Nowym Jorku, gdzie po siedmiu latach otrzymał obywatelstwo amerykańskie i zaczął tworzyć pod pseudonimem artystycznym Maryan. Zmarł 15 czerwca 1977 roku w Nowym Jorku na zawał serca, jednak został pochowany na paryskim cmentarzu Montparnasse.

Nauczyciel powie, jak to z artystą było

Krzysztof Bojarczuk, na co dzień nauczyciel plastyki w jednej z sądeckich szkół, zafascynowany historią artysty założył "Stowarzyszenie Maryan", by móc dowiedzieć się o nim jak najwięcej.

Po jakimś czasie udało mu się odnaleźć wdowę po sądeckim malarzu, która opowiedziała, jak żył Maryan, z kim się spotykał, kogo miał w gronie swoich przyjaciół i jak wyglądało jego życie artystyczne. - Po czterech latach poszukiwań i badań jestem gotowy, by o tym opowiedzieć" - mówi Bojarczuk. - Chciałem żeby sądecczanie posłuchali tej historii, by mieli świadomość, że z naszej ziemi wyszedł ten, którego pokazują na salonach Paryża, Nowego Jorku czy Chicago - dodaje.

- Świat artystyczny uznał Maryana za artystę obdarzonego nieprzeciętnym talentem. Teraz przyszedł czas, by poznali go swoi. Jego pierwsze pracy powstały w Jerozolimie, wtedy malował głównie totemy i twarze kubistyczne, potem jego portrety nabrały innego wyrazu, bardziej uniwersalnego - opowiada Bojarczuk. - Późniejsze jego obrazy powstałe w Paryżu przedstawiają człowieka cierpiącego, który ma niepoukładaną przeszłość i niewiadomą przyszłość. To postacie na uniwersalnym tle, czerwonym lub niebieskim, na którym nie ma przestrzeni, nie ma wyjścia. Jego sztuka ma wyraźne znamiona wyalienowania, samotności i cierpienia.

Polacy niewiele o nim wiedzą

Wiadomo, że w środowisku ówczesnych artystów był ceniony, wystawiał swoje prace w Belgii, Holandii czy Francji, ale nie w Polsce.

Nigdy jednak o swojej ojczyźnie nie zapomniał, miał ją w sercu, mówił po polsku, nawet prosił żonę, by gotowała mu polskie potrawy, takie jakie pamiętał z dzieciństwa. Prezes "Stowarzyszenia Maryan" Krzysztof Bojarczuk zapowiada, że w przyszłości chce zorganizować wystawę prac artysty.

Póki co te starania ma zapoczątkować konferencja poświęcona sądeckiemu malarzowi, która odbędzie się w poniedziałek 20 września o godz. 11 w Domu Gotyckim Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu.

W konferencji udział wezmą Artur Tanikowski, Ewa Andrzejewska, Bernard Sberro i Krzysztof Bojarczuk. Prowadzenie Anda Rottenberg - krytyk sztuki.

Zapowiadane są również warsztaty plastyczne dla młodzieży w oparciu o twórczość Maryana w dniach od 21 do 23 września. Więcej na stronie internetowej muzeum w Nowym Sączu.

DOSTĘP PREMIUM