Krytycy: Bezpieczna i bardzo zasłużona nagroda Nobla

- To mało zaskakująca wiadomość, bo to jeden z tych autorów, któremu ten Nobel od lat się należy. Jeden z ostatnich takich pewniaków - skomentował w TOK FM przyznanie Mario Vargasowi Llosie literackiej nagrody Nobla Jerzy Pilch. - Akademicy postanowili nagrodzić kogoś, kto nie pociągnie za sobą fali krytyki - dodał Grzegorz Jankowicz, krytyk literacki "Tygodnika Powszechnego.

- Laureaci Nobla dzielą się na tych, którzy zaskakująco dostają, i którzy zaskakująco nie dostają. Nazwisko Llosy padało właściwie co roku i to od dziesięcioleci. To jeden z ostatnich takich smoków literatury, piszące wielkie, też w znaczeniu objętościowym, powieści - powiedział Pilch.

Pisarz potwierdza, że Llosa jest w Polsce dobrze znany. - Jest tak od lat 70., kiedy był boom literatury latynoskiej. Tytuły kilku jego książek czytelnik średnio interesujący się literaturą wymieni jednym tchem. Lubię lekkość jego pióra - dodał.

Orliński: Wybór Komitetu Noblowskiego był bezpieczny

Dla Llosy opowieść się nie skończyła

Grzegorz Jankowicz, krytyk literacki "Tygodnika Powszechnego" podkreśla, że Akademia tym razem chciała uniknąć kontrowersji.

- Jest to pisarz zasłużony z pokaźnym dorobkiem, który wydaje się być bezpiecznym kandydatem. Po kilku ostatnich wskazaniach Akademii Szwedzkiej, akademicy postanowili nagrodzić kogoś, kto nie pociągnie za sobą fali krytyki z którejkolwiek strony - komentował na antenie TOK FM przyznanie nagrody Nobla Llosie Jankowicz. I przypomniał: - Ubiegłoroczny Nobel dla Herty Muller spotkał się z dosyć srogą krytyką ze strony krytyków amerykańskich, którzy zarzucili Akademii europocentryzm. Po drugie narzekali na to, że nagrodzona została pisarka, która poza obszarem niemieckojęzycznym nie jest znana.

- "Rozmowa w katedrze" to tekst, który bez wątpienia znalazłby się w kanonie najważniejszych powieści Harolda Bloom'a, który taki kanon tekstów Zachodu od lat tworzy - dodał Jankowicz. - Niby nie ma żadnych wątpliwości, ale można by zadać kilka pytań dlaczego dziś, po kilkunastu latach, ten pisarz tę nagrodę dostaje.

Według krytyka Llosa nigdy nie zwątpił w siłę opowieści. - W drugiej połowie XX wieku wielu pisarzy mówiło o tym, że opowieść się skończyła i że opowieści stawiającej na narrację już mieć nie będziemy. Llosa nigdy do takiego wniosku nie doszedł i tę opowieść pielęgnował - podsumował Jankowicz.

Literacka Nagroda Nobla powędrowała w tym roku w ręce Mario Vargas Llosy - pisarza z Peru. Decyzja Komitetu Noblowskiego i tym razem zaskoczyła obserwatorów. Llosa, mimo, że ceniony na całym świecie za swój dorobek literacki, nie był w tym roku wymieniany w ścisłym gronie potencjalnych laureatów. Eksperci uważali, że Komitet nagrodzi poetę.

DOSTĘP PREMIUM