Mel Gibson wyleciał z obsady ''Kac Vegas". Aktorzy protestowali

Mel Gibson wyleciał z obsady kontynuacji hollywoodzkiego przeboju "Kac Vegas". Aktor miał tam zagrać małą gościnną rolę. Nie zgodziła się na to reszta obsady - pisze "Daily Telegraph".

Reżyser "Kac Vegas 2", Todd Phillips, zdradził, że za radą szefa firmy Warner Bros poprosił Gibsona o zagranie gościnnej roli tatuażysty. Musiał jednak wycofać propozycję po tym, jak na udział wielkiego, lecz kontrowersyjnego gwiazdora nie zgodzili się inni aktorzy występujący w filmie. Zabawna rola Gibsona miała być jednym ze sposobów przywrócenia nadszarpniętej reputacji aktora - pisze brytyjski "Daily Telegraph".

Gwiazdki nie chcą upadłego aktora. Za to gwałciciel był ok

Gwiazdki pierwszego "Kaca Vegas", Bradley Cooper, Ed Helms i Zach Galifianakis, najwyraźniej nie chcieli dzielić ekranu z Gibsonem. Nie wiadomo tylko, czy ze względu na jego antysemickie wypowiedzi, alkoholizm i kłótnie z eks-dziewczyną, rosyjską modelką Oksaną Grigoriewą, czy ze względu na to, że Gibson osiągnął w swojej karierze więcej niż oni wszyscy razem wzięci. Podczas kręcenia pierwszego filmu, kiedy aktorzy byli prawie nieznani, nie mieli bowiem nic przeciwko, by małą rolę zagrał z nimi skazany za gwałt były bokser Mike Tyson - pisze "DT".

Upadek gwiazdy Hollywood

Gibson, który po sukcesach m.in. "Bravehearta" i serii "Zabójcza Broń" był jednym z najbardziej uznanych aktorów w Hollywood, a w ostatnich latach z powodzeniem parał się reżyserią ("Pasja"), podczas aresztowania w 2006 roku wykrzyczał po pijanemu przed policją, że "Żydzi są odpowiedzialni za wszystkie wojny na świecie". Wówczas aktor tłumaczył się alkoholizmem. Kilka lat później na jaw wyszły jego telefoniczne kłótnie z byłą dziewczyną. Gibson nazwał Oksanę Grigoriewą "dziwką" i używał rasistowskich zwrotów. W czerwcu 2011 aktorowi podziękowała za współpracę jego agencja William Morris Endeavor.

DOSTĘP PREMIUM