George Michael po wyjściu z więzienia. "Było ciężko, ale zasłużyłem na to"

George Michael w pierwszym wywiadzie po wyjściu z więzienia "żałuje głęboko swojego czynu", a karę określa jako "konieczna karma". Wygląda na to, że czterotygodniowa resocjalizacja zakończyła się sukcesem brytyjskiego wymiaru sprawiedliwości.

We wrześniu 2010 r. George Michael wjechał swoim Range Roverem w sklep będąc pod wpływem marihuany. W kieszeni jego kurtki znaleziono dodatkowo dwa skręty. Ponieważ nie był to pierwszy wybryk tego typu w burzliwym życiu artysty (w 2007 roku otrzymał zakaz prowadzenia samochodu na dwa lata, po tym, jak przyznał się do jazdy pod wpływem narkotyków) sąd nie miał litości. Michaela, który naprawdę nazywa się Georgios Panayioto, skazano na osiem tygodni więzienia, 1250 funtów kary oraz pozbawienia prawa jazdy na pięć lat. O wyjściu z aresztu za kaucją nie było mowy.

- Zasłużyłem na więzienie, to rodzaj prawa karmicznego - mówi skruszony w udzielonym radiu BBC wywiadzie. - Wiedziałem, że tak to się skończy, bo złamałem prawo po raz kolejny. Z tego powodu łatwiej było mi to wszystko zrozumieć i przeżyć. Poszedłem do więzienia i spłaciłem swój dług - dodaje. Według gwiazdora, kiedy ma się świadomość popełnionego wykroczenia, łatwiej znieść wyznaczoną karę.

To było obrzydliwe miejsce

George Michael najpierw wylądował w więzieniu Pentonville w północnym Londynie, gdzie przed nim byli już kiedyś Oscar Wilde i Boy George. Ten drugi wysłał mu zresztą słowa otuchy, tak samo zrobili też Elton John i Paul McCartney.

Jak wspomina swoją pierwszą noc? - No tak, to było Pentonville, a nie wypad ze znajomymi na weekend. Artysta określił więzienie jednym słowem: obrzydliwe. - Dlatego musiałem z pokorą to wszystko znieść. Zaprzecza jednak doniesieniom, że pogrążał się w smutku i płakał. - Te wszystkie opowieści, to po prostu bzdura.

Wokalistę przeniesiono w końcu do więzienia o mniejszym rygorze: Highpoint w harbstwie Suffolk. Tak opisuje ostatnią spędzoną w nim noc. - To było niesamowite. Każdy z personelu przychodził po autograf. Jeden z gości przyszedł z gitarą, którą musiałem podpisać.

Nowy duch, nowy singiel

George Michael odsiedział połowę kary, a po wyjściu z więzienia udał się na odwyk oraz ostro zabrał się do pracy. Niebawem wyda nowy singel, który ukaże się w ramach tegorocznej akcji charytatywnej Comic Relief.

Artysta nagrał cover utworu "True Faith" grupy New Order. Kawałek będzie dostępny od 13 marca drogą elektroniczną, a dzień później trafi na sklepowe półki.

- Przez lata George był jedną z osób, które najbardziej wspierały Comic Relief - stwierdził organizator akcji, Richard Curtis. - Pewnego dnia bez żadnej zapowiedzi przekazał nam cały zysk ze sprzedaży "As", jego singla z Mary J. Blige. Później wystąpił w skeczu "Little Britain". W tym roku przeznaczy dla nas pieniądze, które zarobi "True Faith".

Pod koniec stycznia do sprzedaży trafiła reedycja debiutanckiego, solowego albumu George'a Michaela, "Faith". Regularną dyskografię Anglika zamyka płyta "Patience" z marca 2004 r.

DOSTĘP PREMIUM