Phil Collins potwierdza koniec kariery: "Spokojnie, jeszcze nie jestem wariatem"

W odpowiedzi na pojawiające się w ostatnich dniach informacje o przejściu Phila Collinsa na "muzyczną emeryturę" głos zabrał dziś sam piosenkarz i perkusista. "Chcę nareszcie być ojcem dla swoich synów" - czytamy w oficjalnej wiadomości od artysty.

Muzyk postanowił oficjalnie ustosunkować się do ostatnich spekulacji na temat końca jego długoletniej kariery na swojej stronie internetowej . " Ostatnie artykuły przestawiały mnie jako 'lekko skrzywionego', postanowiłem więc jasno przedstawić swoje powody przejścia na emeryturę". Zapewnia, że nie są nimi ani kiepskie recenzje ostatnich albumów, ani poczucie wypalenia artystycznego, ani chęć oddania się innym zainteresowaniom, lecz zwykła "potrzeba spędzania większej ilości czasu ze swoimi synami".

"Bez obaw. Kaftan bezpieczeństwa nie jest mi potrzebny" - zażartował na koniec komunikatu artysta. Nawiązał do pojawiających się ostatnio w brytyjskiej prasie doniesień na temat jego złego stanu zdrowia - głównie psychicznego. Szerzej wypowiada się na ten temat w wywiadzie dla brytyjskiego magazynu FHM, w którym twierdzi, że i tak nie pasuje do obecnych realiów showbusinessu i nie sądzi "żeby za nim specjalnie tęskniono".

Fakty znane...

Phill Collins jest znany przede wszystkim jako piosenkarz solowy i perkusista legendarnej grupy Genesis. Nazywany "najlepszym perkusistą świata" najwięcej laurów zdobył jednak jako piosenkarz solowy i... aktor. Siedmiokrotny laureat Grammy, nagrodzony Oscarem za piosenkę "You'll be in my Heart" z filmu Tarzan, autor wielu znanych przebojów takich jak "Another Day In Paradise" czy "Against All Odds (Take a Look at Me Now)". W samych tylko Stanach Zjednoczonych jego płyty rozeszły się w 70 milionach egzemplarzy.

 

Ostatni autorski longplay Collinsa to "Testify" z 2002 roku, który nie spotkał się z pozytywnym odbiorem (żaden z singli nie dostał się do finałowej 40. na amerykańskiej liście przebojów), co według niektórych dziennikarzy muzycznych było przyczyną zniechęcenia piosenkarza do dalszej kariery muzycznej. W 2010 roku Phil Collins nagrał jeszcze "Going Back" - kolekcję soulowych coverów z legendarnej wytwórni Motown.

... i mniej znane

Wzmianka o "kaftanie bezpieczeństwa" może wydawać się dziwna i przesadzona, ale jest nawiązaniem do tyle znanej, co dziwnej obsesji Phila Collinsa. Od lat nie jest tajemnicą, że ma bzika na punkcie... Bitwy o Alamo (o której nie omieszkał wspomnieć nawet w dzisiejszym komunikacie). XIX- wieczna batalia z czasów walki o niepodległość Teksasu, na tyle zawładnęła wyobraźnią muzyka, że jest właścicielem największej na świecie kolekcji pamiątek z nią związanych. Wśród nich są kule armatnie i najbardziej ceniona przez piosenkarza pamiątka: rachunek za zakup 32 sztuk bydła na wyżywienie dla teksańskich wojsk.

W 2003 roku Collins ogłosił, że częściowo stracił słuch i ograniczy swoje występy na scenie. Miał również problemy z kręgosłupem, a uszkodzenie nerwów w rękach sprawiło, że w ostatnich latach miał trudności z graniem na ulubionym instrumencie.

Prywatnie był trzykrotnie żonaty. Z trzecią żoną Orianne Cevey ma dwóch synów Nicolasa i Matthew, w pobliżu których mieszka w Szwajcarii . Pozostaje fanem piłki nożnej, jest zapalonym kibicem londyńskiego zespołu Tottenham Hotspur.

DOSTĘP PREMIUM