Chcesz kupić auto? Tylko używane. Czy Kuba zmieniła się po reformach gospodarczych? [WYWIAD]

- Musi minąć kilka lat zanim zmienimy mentalność na Kubie. Dopiero wtedy ludzie docenią i w pełni wykorzystają reformy gospodarcze - mówi prof. Omar Perez Villanueva, dyrektor Centrum Badań nad Gospodarką z Uniwersytetu w Hawanie.

Maciej Głogowski - Mówi Pan, że reformy na Kubie przeprowadzane są z dużymi sukcesami. Jak w takim razie zmieniło się życie kubańskich obywateli. Jak reformy wpłynęły na ich stan posiadania, majętność, czy wychodzenie z obszarów ubóstwa?

Omar Perez Villanuevaz: - Reformy weszły w życie dopiero 18 kwietnia tego roku. To niewiele czasu. Są tacy, którzy już założyli swoje własne biznesy, a są tacy, którzy nie potrafili się do tego włączyć, bo przecież tu chodzi o bardzo dużą zmianę mentalności. Przypuszczam, że jeszcze musi minąć około 4 - 5 lat, żeby ta zmiana była odebrana we właściwy, pozytywny sposób. Dopiero po tym czasie społeczeństwo może odczuć pozytywne skutki reformy gospodarczej.

- Ale jak rozumiem, te zmiany są różnego rodzaju. Na przykład zmianą jest też to, że można legalnie sprzedawać i kupować samochody wszystkich marek.

- Najważniejszym elementem jest to, że jesteśmy w tej chwili na innym etapie, jeżeli chodzi o wszelkiego rodzaju ograniczenia. Już teraz można dokonywać zakupu i sprzedaży samochodów, ale nie można kupować nowych samochodów. Zwykły człowiek, zwykły przedstawiciel społeczeństwa nie może pójść do sklepu Peugeota i kupić sobie nowe auto. To może zrobić artysta, on może kupić nowy samochód i natychmiast mi go sprzedać, jako już używany. Wolny rynek istnieje w grupie samochodów używanych, nie powiem, że to są najstarsze modele z epoki socjalistycznej czy z epoki Związku Radzieckiego, ale nie są to nowe samochody. To jest i tak już duży postęp, dawniej nawet tego nie wolno było.

Czy jest szansa na demokratyzację Kuby? Co kubańscy ekonomiści myślą o kryzysie w Europie i czy mają na niego pomysł - to tylko niektóre tematy rozmowy. Słuchaj całości:

DOSTĘP PREMIUM